Kolejny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Jak podała węgierska policja, do zdarzenia doszło o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę, 4/5 września, na autostradzie 86, w pobliżu granic ze Słowenią i Austrią.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoWypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Czytaj nas częściej w Google
Sprawdzamy, na razie nie mamy więcej informacji
– mówi w rozmowie z „Faktem” Maciej Wewiór.
Rzecznik MSZ dodaje, że na razie wygląda na to, że nikomu nic poważnego się nie stało. Ta informacja jest jednak weryfikowana przez resort.
„Fakt” zapytał też MSWiA o to, czy otrzymał od strony węgierskiej informacje dotyczące wypadku. Jak przekazała nam Karolina Gałecka, resort ten włącza się do sprawy dopiero wtedy, kiedy trzeba np. przetransportować Polaków do kraju i rozmieścić ich w szpitalach.
Węgierskie media podają więcej szczegółów wypadku. Wszystko zaczęło się od zderzenia z owcą. Kierowca polskiego autokaru zatrzymał pojazd i włączył światła awaryjne. Nadjeżdżająca z tyłu węgierska ciężarówka nie zdążyła wyhamować i uderzyła w tył autokar – podał portal 112press.hu.
Sześć osób doznało lekkich obrażeń. Wśród poszkodowanych jest kierowca ciężarówki.
Pasażerów, którym nic się nie stało, przewieziono do sali gimnastycznej w Zalaloevoe, gdzie poczekają na dalszy transport – napisał portal Blikk.
(Źródło: Fakt.pl, PAP)
Ten artykuł to informacja pilna. Jest w trakcie aktualizacji. Wkrótce napiszemy więcej na temat tego wydarzenia.