Tryb samolotowy, telefon odłożony, pora spać. Kiedy rano Charlotte K.* z okolic Bazylei włącza telefon, znajduje wiadomość głosową na skrzynce: ktoś recytuje kombinację cyfr. W tym momencie jej konto WhatsApp jest już przejęte. Zostało skradzione w nocy — razem z czatami i wszystkimi wspomnieniami. O swojej przygodzie opowiedziała dziennikowi „Blick” w 2023 r.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Takie przypadki jak ten, który spotkał Charlotte K., regularnie trafiają do redakcji „Blicka”. Sposoby działania się zmieniają, cel pozostaje ten sam: twoje konto WhatsApp. Kto je przejmie, ten czyta prywatne rozmowy, prosi twoich bliskich o pieniądze i rozsyła linki do oszustw pod twoim nazwiskiem.
Czytaj nas częściej w Google
Teraz WhatsApp podjął działania. W blogowym wpisie z 25 sierpnia spółka-matka Meta ostrzega przed oszustami i prezentuje trzy nowe funkcje zabezpieczające. Dwie z nich użytkownicy muszą aktywować samodzielnie.
Hasło zamiast PIN-u w WhatsApp
Do tej pory konto można było dodatkowo zabezpieczyć sześcioznakowym PIN-em. WhatsApp nazywa to „weryfikacją dwuetapową”. Chroni to przed łatwym zarejestrowaniem konta na nowym smartfonie, nawet jeśli przestępcy przechwycą kod z SMS-a — jak w przypadku Charlotte K.
Problem w tym, że sześć cyfr łatwo odgadnąć, zwłaszcza jeśli ktoś używa „123456” lub daty urodzenia. Teraz PIN zastąpi hasło składające się z liter, cyfr i znaków specjalnych.
Jak aktywować ochronę:
- 1
Otwórz ustawienia w WhatsAppie i wybierz „Konto”.
- 2
Wybierz „Weryfikacja dwuetapowa” i kliknij „Aktywuj”.
- 3
Zamiast PIN-u ustaw hasło. Wybierz takie, którego nie używasz nigdzie indziej.
- 4
Koniecznie podaj swój adres e-mail w menu „Logowanie i bezpieczeństwo”.
Ten czwarty krok jest kluczowy. Jeśli zapomnisz hasła lub PIN-u i nie podasz adresu e-mail, możesz zablokować sobie dostęp do własnego konta.

ALAMY LIMITED / Agencja BE&W
WhatsApp wprowadza nowe zabezpieczenia
Klucz dostępu w WhatsApp
Druga nowość to tzw. klucze dostępu (Passkeys), które Meta wprowadziła w 2024 r. Możesz zalogować się odciskiem palca, rozpoznawaniem twarzy lub kodem urządzenia — kod SMS już nie jest potrzebny.
Zaleta: nie ma czego przechwycić ani zgadnąć. Według Mety już ponad miliard osób korzysta z kluczy dostępu w WhatsApp, czyli około jednej trzeciej wszystkich użytkowników. Nowością jest możliwość dodania kilku kluczy do jednego konta. To rozwiązanie dla tych, którzy jednocześnie używają iPhone’a i telefonu z Androidem lub chcą zabezpieczyć zapasowe urządzenie.
Jak skonfigurować klucze dostępu:
- 1
Otwórz ustawienia i wybierz „Konto”.
- 2
Wybierz „Klucze dostępu” i kliknij „Utwórz klucz dostępu”.
- 3
Potwierdź wybór odciskiem palca, twarzą lub kodem urządzenia.
- 4
Powtórz na innym wybranym urządzeniu.
Klucz dostępu zostaje zapisany w pęku kluczy iCloud lub w menedżerze haseł Google. Jeśli utracisz do nich dostęp, tracisz też klucz — to kolejny powód, by mieć drugi klucz dostępu.
Ostrzeżenia przy połączeniach WhatsApp
Trzecia nowość pojawia się automatycznie w komunikatorze, ale na razie tylko na Androidzie. Kiedy zadzwoni numer, którego nie masz w kontaktach, WhatsApp pokaże więcej informacji: z jakiego kraju pochodzi i czy jesteście razem w jakiejś grupie.
Nie sprawdza pogody, chociaż po to po niego sięgnął. Otwiera Instagrama, później TikToka. Od lat słyszy od rodziców, że ma telefon przyklejony do ręki.
Przeczytaj: „To pułapka”. Konrad jeszcze nie wie, że ma poważny problem

To pozwala rozpoznać wiele oszustw już na wstępie — tłumaczy firma na blogu. Użytkownicy iPhone’ów muszą poczekać. Meta nie podaje terminu ani dokładnego harmonogramu wdrożenia innych zabezpieczeń. Nowe funkcje są wprowadzane stopniowo. Jeśli jeszcze ich nie widzisz: zaktualizuj aplikację i sprawdź później.
Uwaga na podstępne sztuczki
We wpisie blogowym WhatsAppa brakuje jednej rzeczy: na najbardziej perfidną metodę nie pomoże ani hasło, ani klucz dostępu. Chodzi o sytuację, gdy oszust skłania ofiarę do samodzielnego powiązania obcej przeglądarki z kontem poprzez funkcję „Połączone urządzenia”.
Wygląda to tak: przychodzi wiadomość z linkiem obiecującym zdjęcie lub głosowanie. Pod spodem kryje się fałszywa strona WhatsAppa, która prosi o wpisanie kodu. Kto go poda, oddaje kontrolę nad kontem oszustom. Dlatego regularnie sprawdzaj w ustawieniach, w zakładce „Połączone urządzenia”, czy są tam tylko twoje sprzęty. Wszystko nieznane od razu wyloguj. Dla Charlotte K. nowe zabezpieczenia pojawiają się o trzy lata za późno. Straciła wtedy swoje konto i musiała nawet zmienić numer telefonu.
*Imię zmienione
Polecamy: