Arkadiusz Milik od ponad dwóch lat przeżywa prawdziwy koszmar. Odkąd na początku czerwca 2024 r. w meczu Polska – Ukraina przed Euro 2024 doznał kontuzji kolana, wciąż nie wrócił do poważnego grania. Polski napastnik długo przechodził rehabilitację, a międzyczasie dochodziły kolejne urazy. W związku z tym przez dwa sezony rozegrał raptem dwa oficjalne spotkania w barwach Juventusu. Niestety wygląda na to, że włoski klub właśnie przestał wiązać z nim jakiekolwiek nadzieje.
Zobacz wideo Giganci chcieli u siebie Marka Citko: Pytały o mnie Liverpool, Arsenal, Inter i Milan
Juventus skreślił Milika. Brutalna decyzja klubu
Świadczy o tym zaskakująca wiadomość, jaka w sobotę obiegła włoskie media. Otóż – jak donosi tamtejszy Eurosport – Milik nie został zgłoszony na ten sezon do rozgrywek Serie A! Taki sam los spotkał zresztą nie tylko jego. W kadrze brakuje również francuskiego pomocnika Khephrena Thurama. Sęk w tym, że ten zmaga się z kontuzją kolana, przez którą ma pauzować przez cały sezon.
Milik natomiast teoretycznie jest gotowy do gry. Mogliśmy go zresztą oglądać na boisku w barwach Juventusu w przedsezonowych sparingach. W starciach z Chelsea i Nice rozegrał 45 minut, a z FC Basel – 33. Z kolei przeciwko Palermo popisał się przepiękną bramką. To jednak najwyraźniej nie wystarczyło, by postawił na niego trener Luciano Spalletti.
Zobacz też: Flick podjął decyzję ws. następcy Lewandowskiego. „Nasza najlepsza opcja”
Ostatnie deska ratunku dla Milika. Oto co musi się stać, by zagrał w Serie A
Decyzja nie zamyka jednak całkowicie Milikowi szans na grę. Jak zaznaczył wspomniany Eurosport, w trakcie sezonu poza okienkiem transferowym każdy klub może dokonać maksymalnie dwóch zmian w 25-osobowej kadrze. A zatem teoretycznie Polak może w pewnym momencie do niej jeszcze wskoczyć.
Wydaje się jednak, że jest to wyraźny sygnał, iż Juventus przestał liczyć na pomoc Milika. Jego kontrakt z turyńskim klubem wygasa wraz z końcem obecnego sezonu. Oczywiście wcześniej Polak mógłby odejść. Trzeba jednak przypomnieć, że letnie okienko transferowe w najmocniejszych ligach Europy już się zamknęło.