Sezon w lidze włoskiej nabiera rozpędu, a w 3. kolejce od razu doszło do spotkania mistrza z wicemistrzem kraju. Inter Mediolan podejmował SSC Napoli na przetarcie obu klubów przed rywalizacją w Lidze Mistrzów. Klub Piotra Zielińskiego walczył o trzecie zwycięstwo w rozgrywkach po pokonaniu Monzy oraz Cagliari. Poprzeczka w sobotę miała być zawieszona wyżej. Napoli przyjechało do Mediolanu z dobrze znanym w tym mieście trenerem Massimiliano Allegrim.
Wszystko to, co najważniejsze w tym meczu, wydarzyło się w drugiej połowie. Pierwsza była tylko preludium.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie. Co za bramka. Poezja na boisku!
W 50. minucie Matteo Politano dobił własne uderzenie, które trafiło w nogę defensora Interu, zdobywając prowadzenie dla Napoli. Gracze Nerazzurrich nie obejrzeli się po stracie pierwszego gola, a już było trafienie na 2:0 w 53. minucie. Rasmus Hojlund przymierzył precyzyjnym strzałem po podaniu kapitana zespołu Giovanniego Di Lorenzo. Sytuacja Napoli zrobiła się bardzo dobra.
Inter żwawo wrócił do gry o punkty. Zrobił to w 56. minucie, dzięki strzałowi Lautaro Martineza. Argentyńczyk odpowiedział swoim trafieniem na 1:2 i dał odrobinę radości gospodarzom.
Tym samym drużyna z Mediolanu była w kontakcie z przeciwnikiem, a w 73. minucie Marcus Thuram oddał uderzenie głową w słupek. Ostrzeżenie od zmiennika z Francji było tylko jedno, ponieważ w 82. minucie to on doprowadził on do remisu 2:2. W ten sposób pościg rozdrażnionego Interu zakończył się powodzeniem. Marcus Thuram przymierzył strzałem głową po wrzutce z lewego skrzydła.
Pozostało obu zespołom trochę czasu na dołożenie trzeciego gola i rozstrzygnięcie meczu. Na początku doliczonego czasu Lautaro Martinez skompletował dublet i w spektakularny sposób odwrócił wynik 0:2 na 3:2. Król strzelców ligi włoskiej był w dobrym miejscu i czasie do zapewnienia kompletu punktów mistrzom Włoch.
Kadrowicz Jana Urbana był w podstawowym składzie Cristiana Chivu na mecz z poprzednim klubem. Wcześnie pokazał się w ofensywie, ale nie stworzył sytuacji podbramkowej atakiem z udziałem Francesco Pio Esposito. Już po przerwie Piotr Zieliński miał wielką szansę na strzelenie drugiego gola w sezonie, ale nie pokonał Alexa Mereta. Na boisku był przez 72 minuty, zanim jego zmiennikiem został Hakan Calhanoglu.
W pierwszym, sobotnim meczu Serie A zmierzyli się ACF Fiorentina i Torino FC, a rozpoczęcie sezonu w obu klubach było złe. W spotkaniu o przełamanie wszystkie gole padły po przerwie, a Torino zdobyło we Florencji komplet punktów za zwycięstwo 2:1, choć jako pierwsze straciło gola. Decydująca bramka Che Adamsa była w 82. minucie.
Inter Mediolan – SSC Napoli 3:2 (0:0)
0:1 – Matteo Politano 50′
0:2 – Rasmus Hojlund 53′
1:2 – Lautaro Martinez 56′
2:2 – Marcus Thuram 82′
3:2 – Lautaro Martinez 90′
Składy:
Inter: Josep Martinez – Yann Aurel Bisseck, Manuel Akanji, Alessandro Bastoni (79′ Ange-Yoan Bonny) – Andy Diouf, Nicolo Barella, Piotr Zieliński (72′ Hakan Calhanoglu), Petar Sucić (46′ Curtis Jones), Federico Dimarco (62′ Carlos Augusto) – Francesco Pio Esposito (46′ Marcus Thuram), Lautaro Martinez
Napoli: Alex Meret – Giovanni Di Lorenzo, Amir Rrahmani, Rafa Marin, Leonardo Spinazzola – Andre-Franck Zambo Anguissa, Stanislav Lobotka (79′ Billy Gilmour), Antonio Vergara (62′ Kevin De Bruyne) – Matteo Politano (62′ David Neres), Rasmus Hojlund (72′ Lorenzo Lucca), Alisson Santos (79′ Benoit Badiashile)
Żółte kartki: Lautaro (Inter) oraz Vergara, Marin (Napoli)
Sędzia: Simone Sozza
***
ACF Fiorentina – Torino FC 1:2 (0:0)
1:0 – Mateo Pellegrino 47′
1:1 – Rolando Mandragora 73′
1:2 – Che Adams 82′
Tabela Serie A: