
2026-09-05 16:50:41
Jan Gąsior
Jedna dobra połowa, to za mało. Kapitalny w drugiej części Chrobry, przejechał się po ekipie z Mielca.
W Głogowie na start sezonu przyszło nam zobaczyć jeden z bardziej wyrównanych pojedynków. Tak się wydawało i jak się okazało, tak też było… przynajmniej przez 40 minut. KGHM Chrobry podejmował fenomenalną w zeszłym sezonie Mielecką Stal. Mecz ten był gwarancją wielkich emocji!
Mecz lepiej rozpoczął się dla gospodarzy. Naprawdę dobrze od początku prezentował się Paweł Paterek, który swoim trafieniem otworzył wynik meczu (1:0). Stal nie pozostawała dłużna i również ruszyła w atak. Tam skuteczni byli m.in Tokarz oraz Stefani, który nie miał problemów z rzutami karnymi. Mimo to, Głogowianie radzili sobie zwyczajnie nieco lepiej. Prowadzili 5:3. Potem jednak nadeszły duże kłopoty… Stalowcy zanotowali sześć trafień z rzędu! Interweniował nawet trener Chrobrego i prosił o przerwę (9:5). Ta zadziałała jak na jego podopiecznych, jak czerwona płachta na byka. Ruszyli w atak i odrobili nieco strat. Ostatnie minuty pierwszej części były dla nich najlepsze, udało się im wyrównać stan meczu i utrzymać ten wynik do syreny oznaczającej przerwę (13:13).
Drugie trzydzieści minut z początku było całkiem wyrównane, dobrze się oglądało tą walkę. Z czasem jednak Chrobry nabrał mocy i to takiej, której pozazdrościły by nawet ekipy z europejskiego topu. Arcykapitalną formę prezentował ukraiński bramkarz gospodarzy – Anton Dereviankin. Kolejne trafienia dalej notował duet Komarzewski – Paterek. Kilka ważnych trafień dorzucił także drugi ze skrzydłowych ekipy Chrobrego, czyli Kacper Grabowski! Stal była bezsilna i dostawała kolejne bramki z rzędu. Łącznie, drużyna Witalija Nata trafiła siedem razy, przy żadnej bramce gości. Mieliśmy 25:17. Ostatnie kilkanaście minut, to już próba korekty wyniku w wykonaniu przyjezdnych. Zadanie po części zostało wykonane, przewaga finalnie stopniała do sześciu oczek. Rywalizacja zakończyła się wynikiem 31:25. Gościom ewidentnie nie starczyło sił, bo Stal miała bardzo ograniczoną ilość graczy na ławce.
MVP: Krzysztof Komarzewski (Chrobry – 7 bramek).
KGHM Chrobry Głogów – Handball Stal Mielec 31:25 (13:13)
fot. Lotto Superliga/inf. prasowa