Legia Warszawa odwróciła losy meczu i w sobotni wieczór pokonała na wyjeździe Motor Lublin. Po zakończeniu spotkania swoje spostrzeżenia na temat jego przebiegu przedstawił trener Marek Papszun.

Legia przystępowała do tego spotkania z chęcią rewanżu za pucharową porażkę sprzed czterech dni. Wówczas Motor nie dał jej większych szans i przed własną publicznością zwyciężył aż 3:0.

Na ligowym polu zespół Marka Papszuna chciał więc jak najszybciej zmazać tamtą plamę i sięgnąć po kolejny komplet punktów.

Jeszcze w samej końcówce wydawało się jednak, że Lublinianie ponownie skutecznie pokrzyżują ich plany.

Popularne

Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Jakub Żewłakow. Młodzieżowiec Legii dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie gry, zapewniając stołecznej drużynie cenne zwycięstwo.

– Po sportowemu chcieliśmy się zrewanżować. Mogliśmy tutaj przyjechać jeszcze raz w krótkim okresie i powalczyć z Motorem – przyznał Papszun.

– Cieszę się, że udało nam się zrewanżować, choć ten był dla nas trudny. Nie wiem, czy nie trudniejszy, niż poprzednie spotkanie. Dzisiejsze starcie było emocjonujące dla kibiców, było dużo zwrotów akcji i różnych momentów – powiedział.

– Uważam, że pierwszą połowę mieliśmy pod kontrolą. Motor miał jedną podwójną sytuację, gdzie świetnie zachował się Otto Hindrich, ale my też mieliśmy dwie czyste szanse. Uważam, że dobrze rozgrywaliśmy ten mecz, natomiast przed stratą bramki, do 64. minuty, Motor nie mógł nam za bardzo zagrozić. Widziałem już jednak symptomy, że za bardzo idziemy w prostotę i chcemy przetrwać. To nigdy się nie sprawdza – stwierdził.

– Pierwsza bramka Motoru padła w sposób, przed którym się przygotowywaliśmy. To jest martwiące, bo podobnie było przy drugim golu. Ndiaye wygrał pojedynek na boku i dał prostopadłe podanie. W zbyt prosty sposób straciliśmy prowadzenie – ocenił.

– Nie poddaliśmy się. Zmiany wniosły nie tylko ożywienie i intensywność, ale przede wszystkim jakość. […] Cieszymy się bardzo. Odwróciliśmy wynik w ostatniej chwili. To bardzo cenne, wiemy, że w tej lidze zdobywać punkty jest bardzo ciężko, zwłaszcza na wyjeździe – zauważył szkoleniowiec Legii.

Warszawianie kolejne spotkanie rozegrają w niedzielę, 13 września. Na Łazienkowską przyjeździe wówczas Widzew Łódź.