Besiktas pokonał 2:1 Fenerbahce w derbach Stambułu po decydującym golu Dusana Vlahovicia. Serb był wizytówką tego wieczoru, także ze względu na boiskową rywalizację z Milanem Skriniarem.

O ironio, to właśnie były kapitan Interu Mediolan rozpoczął strzelanie w tym meczu. W 26. minucie odebrał piłkę w polu karnym po długim wrzucie z autu i z zimną krwią wpakował ją do siatki.

Dalsza część tekstu pod wideo

Fenerbahce prowadziło od tej pory 1:0, jednak z zaliczki cieszyło się jedynie przez 12 minut. Dokładnie tyle zajęło bowiem Besiktasowi, by odpowiedzieć – po asyście Leandro Trossarda na listę strzelców wpisał się Ridvan Yilmaz.

Z biegiem minut atmosfera na boisku zaczęła się robić coraz gęstsza. Kulminacja nastąpiła w 52. minucie, kiedy Skriniar skonfrontował się z nowym nabytkiem Besiktasu, Dusanem Vlahoviciem. Zapalnikiem do konfliktu było zagranie ręką słowackiego obrońcy.

Serbski napastnik zauważył nieprzepisowe przyjęcie piłki przez rywala i zaczął protestować. Chwilę później zawodnicy ruszyli ku sobie i zaczęli się przepychać. Sytuacja eskalowała, gdy Skriniar złapał Vlahovicia za szyję – były snajper Juventusu padł na murawę, a w awanturę zaangażowali się też inni piłkarze.

Sędzia ostatecznie rozdał cztery żółte kartki dla dwóch zawodników każdej z drużyn. Poza głównym duetem ukarani zostali również Ederson i Vaclav Cerny. To nie był jednak koniec emocji w całym meczu – ostatecznie to Besiktas odniósł zwycięstwo 2:1, a gola na wagę trzech punktów strzelił… Vlahović.