Zwycięstwo w Lidze Narodów, triumf w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera i wygrana w meczu towarzyskim w Ergo Arenie. Biało-Czerwoni po raz kolejny stanęli na wysokości zadania i zgodnie z oczekiwaniami pokonali przed własną publicznością reprezentację Finlandii.
Mecz rozpoczął się od prostych błędów Wilfredo Leona w linii przyjęcia. Polacy jednak szybko uruchomili blok, który sprawiał Finom ogromne problemy. A to wszystko pomimo tego, że Biało-Czerwoni nie zawsze kończyli pierwszy atak, co pozwalało rywalom na wyprowadzanie kontr. Dobrze prezentował się Bartłomiej Bołądź i Polacy pewnie wygrali pierwszą partię (25:21).
ZOBACZ WIDEO: Tego nie było w telewizji. Polki pokazały kulisy awansu
W drugim secie niewiele się zmieniło – dokładnie te same mankamenty dotykały podopiecznych Nikoli Grbicia. Fenomenalne zawody w defensywie grali Finowie, zwłaszcza ich libero Voitto Koykka, który podbijał niemal wszystko. Wciąż jednak wielkim atutem Polaków był ich blok. Wynik przez znaczną większość seta był bardzo wyrównany. O wygranej Biało-Czerwonych zdecydował dopiero spryt Tomasza Fornala, który przechylił szalę zwycięstwa na naszą stronę (28:26).
Nacisk Polaków w końcu zadziałał. Finowie w trzeciej odsłonie zaczęli popełniać proste błędy, pudłować w łatwych sytuacjach, w efekcie czego Biało-Czerwoni szybko wypracowali sobie przewagę (13:6). Wraz z upływem czasu Nikola Grbić sięgał po coraz większą liczbę rezerwowych. Oni nie obniżyli poziomu i choć złapał ich delikatny przestój pod koniec, wygrali seta do 19.
Z niezłej strony pokazywał się wprowadzony w trzecim secie Aleksander Śliwka. Martwić może natomiast skuteczność Kewina Sasaka, który wciąż jest daleki od optymalnej formy, a czasu do mistrzostw Europy już wiele nie zostało. Częściowo winę można zrzucić na świetnie broniących tego dnia Finów, ale nie całkowicie.
Każdy z naszych siatkarzy otrzymał szansę na pokazanie się przed polską publicznością. Finowie pozostawili po sobie dobre wrażenie, ale Polska – nawet przepełniona rotacjami – była drużyną lepszą. Biało-Czerwoni wygrali również dodatkowego, czwartego seta (25:21) i w dobrych nastrojach mogą szykować się na wyjazd do Bułgarii, gdzie rozegrają swoje mecze fazy grupowej mistrzostw Europy.
mecz towarzyski
Polska – Finlandia 4:0 (25:21, 28:26, 25:19, 25:21)
Polska: Komenda, Bołądź, Leon, Szalpuk, Lemański, Majchrzak, Popiwczak (libero) oraz Semeniuk, Fornal, Sasak, Firlej, Granieczny (libero), Śliwka, Jakubiszak;
Finlandia: Ivanov, N.Marttila, L.Marttila, Savonsalmi, Jokela, Haapaniemi, Koykka (libero) oraz Lindqvist, Valimaa, Breilin (libero), Ronkainen, Tyynismaa, Suihkonen.