Ile skaleni znajduje się w udokumentowanych polskich zasobach i jak niewielka część z nich jest obecnie eksploatowana.

Dlaczego Polska, mimo ogromnych złóż, wydobywa tak niewiele skaleni.

Jak duże jest zapotrzebowanie na skalenie i ile tego surowca sprowadzamy z zagranicy.

Dlaczego skalenie znalazły się na unijnej liście surowców krytycznych i jakie znaczenie ma dla nich nowy program poszukiwań złóż.

Polska ma milionowe złoża skaleni, ale wydobycie jest kroplą w morzu

Skalenie należą do najczęściej występujących minerałów w skorupie ziemskiej. Trudno więc na pierwszy rzut oka uznać je za surowiec, którego dostępność może być problemem. A jednak znajdują się na
unijnej liście surowców krytycznych. Są potrzebne m.in. w przemyśle i budownictwie, a Polska ma ich ogromne pokłady. Według najnowszych danych Państwowego Instytutu Geologicznego na koniec 2025 roku udokumentowane zasoby bilansowe surowców skaleniowych wynosiły 138,99 mln ton. W 2025 roku Polska wydobyła zaledwie 7,02 tys. ton surowca skaleniowego. Rok wcześniej było to 9,93 tys. ton, co oznacza spadek o niemal 30 proc.

Jak podaje PIG, zaledwie 4,12 proc. zasobów bilansowych znajduje się w złożach zagospodarowanych. Aż 88,41 proc. przypada na złoża niezagospodarowane, natomiast 7,47 proc. na złoża, z których wydobycie zostało zaniechane.

Jeszcze wyraźniej widać, jak niewielka część tych zasobów jest obecnie przeznaczona do eksploatacji, gdy spojrzymy na zasoby przemysłowe. Na koniec 2025 roku wynosiły one 5,72 mln ton. To część zasobów złóż zagospodarowanych, której eksploatacja jest obecnie uzasadniona pod względem technicznym i ekonomicznym. Przy prawie 139 mln ton zasobów bilansowych skala wydobycia jest niewielka. W ciągu całego 2025 roku pozyskano z ziemi około 0,005 proc. udokumentowanych polskich zasobów.

Całość wydobycia pochodzi z jedynego eksploatowanego w Polsce złoża, znajdującego się w kopalni Pagórki Wschodnie. Jeszcze rok wcześniej prowadzono wydobycie ze złoża Stary Łom, ale ostatecznie go tam zaniechano. Nadal nie wznowiono także eksploatacji złoża Karpniki, gdzie wydobycie zakończono w 2010 roku, mimo że obowiązuje tam ważna koncesja. Co ciekawe, wydobycie w Pagórkach Wschodnich w rejonie Sobótki na przemysłową skalę rozpoczęto jeszcze w XVIII wieku, choć po krótkim czasie ją przerwano. Eksploatacja została wznowiona w 1908 roku i trwa tam do dziś.

Dlaczego Polska nie wydobywa więcej?

Ogromne zasoby geologiczne surowców skaleniowych w Polsce nie oznaczają, że każdą tonę surowca można dziś opłacalnie wydobyć. O możliwości uruchomienia eksploatacji decydują m.in. jakość kopaliny, warunki geologiczne, koszty wydobycia, czy dostępność infrastruktury. W przypadku skaleni szczególnie istotne jest to, że dla przemysłu liczy się nie tylko sama obecność minerału, ale również jego właściwości. Tymczasem skalenie są zróżnicowaną grupą surowców o często mocno odmiennych parametrach. Dla przemysłu ceramicznego znaczenie ma konkretny skład chemiczny surowca, m.in. zawartość alkaliów i obecność niepożądanych domieszek.

Poza parametrami podstawą jest także ekonomika wydobycia. Obecne wydobycie w Polsce prowadzone jest metodą odkrywkową, która jest łatwiejsza i tańsza niż eksploatacja podziemna. Jednakże szereg czynników może negatywnie wpływać na opłacalność wydobycia – na przykład trudne warunki eksploatacji, obecność infrastruktury, czy możliwe konflikty środowiskowe.

Polska potrzebuje skaleni. Import uzupełnia krajowe wydobycie

Niewielkie wydobycie skaleni w Polsce nie oznacza oczywiście niewielkiego zapotrzebowania. Skalenie są potrzebne przede wszystkim przemysłowi ceramicznemu. Według danych IGSMiE PAN około 90 proc. krajowego zużycia surowców skaleniowych i skaleniowo-kwarcowych przypada na produkcję płytek ceramicznych. Pozostała część trafia m.in. do produkcji szkła, ceramiki sanitarnej i porcelany. W 2024 roku zużycie pozorne surowców skaleniowych, skaleniowo-kwarcowych i sjenitu nefelinowego wyniosło w Polsce 773,1 tys. ton. W tym samym czasie krajowa produkcja wyniosła 361 tys. ton, a import surowców skaleniowych łącznie sięgnął 420,3 tys. ton. Brakującą część trzeba więc sprowadzać z zagranicy. 

Znaczenie skaleni wynika z właściwości, które sprawiają, że są ważnym surowcem dla konkretnych gałęzi przemysłu. W produkcji płytek ceramicznych pomagają uzyskać odpowiednią strukturę i właściwości wypalanych wyrobów, natomiast w przemyśle szklarskim pełnią m.in. funkcję źródła glinu i alkaliów oraz obniżają temperaturę topienia surowców. Dzięki temu wpływają również na energochłonność procesu produkcyjnego. Włączenie skaleni na unijną listę surowców krytycznych podkreśla gospodarczą rangę tego minerału i zaznacza istotną rolę bezpieczeństwa dostaw w sytuacji, gdy polegamy przede wszystkim na imporcie.

2 września 2026 roku Rada Ministrów przyjęła program, w ramach którego do 2033 roku Państwowy Instytut Geologiczny ma prowadzić badania geologiczne w całej Polsce i wskazywać obszary o największym potencjale występowania złóż surowców krytycznych. Poszukiwania obejmą 34 surowce znajdujące się na unijnej liście, a wśród priorytetowo badanych surowców znalazły się także surowce skaleniowe.

Program ma nie tylko zwiększyć wiedzę o tym, co znajduje się pod powierzchnią Polski. Jego celem jest również ograniczenie zależności od dostaw z państw trzecich i zwiększenie bezpieczeństwa surowcowego. Nowe badania mogą nie tylko wskazać kolejne złoża, ale także pomóc lepiej rozpoznać potencjał tych, które już znamy.

Źródło: Radio ZET/gov.pl/pgi.gov.pl/gospodarkasurowcami.pl/skalenie

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET