Holenderski bank centralny De Nederlandsche Bank wyraźnie podkreślił rosnącą „niestabilność geopolityczną”, co można tłumaczyć coraz bardziej nieprzewidywalnymi działaniami Trumpa na arenie międzynarodowej.
Prof. Steven Strauss z renomowanego uniwersytetu Princeton twierdzi, że państwa europejskie przez dziesięciolecia polegały w kwestii przechowywania złota na reputacji USA jako „gwaranta praworządności, praw własności i stabilności finansowej”. Dzisiaj zwraca uwagę na wizerunek Ameryki Trumpa jako „rogue superpower” — czyli „zbójeckiego mocarstwa”, które działa nieprzewidywalnie i naraża na szwank innych.
Dla USA największym ciosem może być fakt, że o wycofaniu rezerw otwarcie rozmawia się już w kolejnych krajach. Ameryka trwoni kapitał, nie tylko finansowy, który gromadziła przez dziesięciolecia.
Czy rezerwy złota innych państw przechowywane w USA są nadal bezpieczne za prezydentury Donalda Trumpa? Debata na ten temat trwa od miesięcy, zwłaszcza w Europie. Wiadomość dotycząca posunięcia holenderskiego banku centralnego DSB jeszcze bardziej przyczyniła się do tych dyskusji. Po tej decyzji w USA pozostaje już tylko 18,5 proc. całego holenderskiego „złotego skarbu” o wartości ok. 75 mld euro.
Haga uzasadnia ten krok tym, że londyński rynek jest „bardziej elastyczny”. W razie kryzysu złoto można tam szybciej sprzedać. Kruszec ten stał się dla wielu inwestorów kluczową przystanią w czasie geopolitycznych niepokojów.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Debata toczy się również w Niemczech. W skarbcu Rezerwy Federalnej na Dolnym Manhattanie, położonym na głębokości 24 m, nadal przechowywanych jest 1236 ton niemieckiego złota o aktualnej wartości ok. 152 mld euro (ok. 656 mld zł). Jak dotąd toczyła się dyskusja jedynie o kolejnym dużym przeniesieniu — od 2013 r. Bundesbank sprowadził 300 ton złota z Nowego Jorku z powrotem do Frankfurtu nad Menem.
Presję wywiera przede wszystkim organizacja lobbingowa Niemieckie Stowarzyszenie Podatników. — Holandia swoim działaniem udowodniła: gdzie jest wola, tam jest też sposób. Od dawna domagamy się, aby złoto należące do podatników zostało sprowadzone z powrotem do Niemiec — mówi w rozmowie z dziennikiem „Bild” wiceprezes Niemieckiego Stowarzyszenia Podatników Michael Jaeger.
— Zegar tyka, ryzyko w USA rośnie z dnia na dzień. Bundesbank powinien jak najszybciej ponownie zweryfikować swoje stanowisko! — dodaje.
Działania Trumpa wywołują popłoch
Oprócz Holandii również inne państwa UE przeniosły swoje rezerwy złota ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Francja sprzedała całe swoje zgromadzone w Nowym Jorku zapasy wynoszące 129 ton i odkupiła taką samą ilość w Europie.
Z tego modelu skorzystali teraz również Holendrzy: z 86 ton ok. 59 ton zostało sprzedanych w USA, a następnie odkupionych w Europie. Tylko nieco ponad 27 ton zostało faktycznie przetransportowanych przez Atlantyk w postaci sztabek złota.
Najbardziej napięta jest sytuacja we Włoszech. Spośród wszystkich dużych państw UE kraj ten przechowuje w Stanach Zjednoczonych największą część swoich rezerw złota — 43,3 proc.: 1061,5 ton o wartości ok. 130 mld euro (ok. 561 mld zł). Jedno jest pewne: w związku z posunięciem Holandii rośnie teraz przede wszystkim presja na Niemcy i Włochy, by ponownie przemyśleć przechowywanie swoich miliardowych skarbów w Ameryce.
De Nederlandsche Bank (DNB), holenderski bank centralny, stwierdził, że lepsza dystrybucja złota ułatwi jego obrót i rozłożenie ryzyka, a także zapewni jego większą dostępność w razie kryzysu.
Trump wszedł na minę. Dawny „najlepszy przyjaciel” wymierza ciosy. Republikanów może kosztować to wybory
DNB nie wspomniał, na jaki rodzaj kryzysu się przygotowuje. Jednak obawy, że Donald Trump może nałożyć cło na złoto, wywołały wcześniej gorączkowe działania mające na celu wywiezienie go ze Stanów Zjednoczonych.
Ceny kontraktów terminowych w Nowym Jorku wzrosły do poziomu o ponad 100 dol. (ponad 371 mld zł) wyższego niż w Londynie, ponieważ banki, rafinerie i dealerzy prześcigały się w zabezpieczaniu złota do dostawy.
Trump ostatecznie wyjaśnił, że złoto będzie zwolnione z ceł. Analitycy ostrzegli jednak, że ten wycofywanie się kolejnych krajów może podważyć pozycję Nowego Jorku jako największego rynku kontraktów terminowych na złoto.
Złoto w postaci kruszcu było historycznie zwolnione z wszelkich ceł ze względu na swoją ważną rolę w systemie finansowym.
— Dzięki tej relokacji poprawiliśmy płynność naszych rezerw złota. Oczekujemy, że nigdy nie będziemy musieli z nich korzystać, ale musimy wzmocnić naszą odporność i gotowość — powiedział Olaf Sleijpen, prezes DNB.
Wielka Brytania jest jednym z najważniejszych rynków złota na świecie, a w podziemnych skarbcach Banku Anglii przechowywane są drugie co do wielkości zasoby złota na świecie.
Z niedawnej ankiety przeprowadzonej przez Światową Radę Złota wynika, że 57 proc. ankietowanych banków centralnych przechowuje część złota w Banku Anglii, co czyni go najczęściej wybieranym zagranicznym depozytariuszem.
Dotyczy to również Wenezueli, której złoto jest przechowywane w Wielkiej Brytanii pomimo wniosków rządu Nicolasa Maduro o jego repatriację.
W momencie jego odsunięcia od władzy na początku tego roku brak formalnego uznania nowej administracji Wenezueli spowodował, że Bank Anglii odmówił wydania złota — którego wartość wynosiła wówczas ponad trzy mld dol. (11,14 mld zł).
Maduro, były prezydent Wenezueli, próbował w 2018 r. odzyskać złoto przechowywane w Banku, aby wesprzeć upadającą gospodarkę swojego kraju. Bank odrzucił jednak tę prośbę, ponieważ Wielka Brytania nie uznawała go za prawowitego prezydenta Wenezueli.
Rząd Maduro złożył w 2020 r. pozew o zwrot tego metalu szlachetnego, ale ostatecznie przegrał sprawę przed sądem w 2023 r.