Aktualne mistrzynie świata i olimpijskie – Włoszki okazały się za mocne dla polskich siatkarek w półfinale mistrzostw Europy. Biało-Czerwone przegrały 1:3. „- Julia Szczurowska robi świetną robotę, w tej krwi buzuje cały czas. Ale jeszcze potrafi czasami się „spalić” – mówi Sport.pl Izabela Bełcik, odnosząc się do krytyki decyzji trenera polskich siatkarek, która przybrała jeszcze na sile przed meczem o brązowy medal mistrzostw Europy. Dwukrotna złota medalistka ME nie kryje też, że Turczynkom – w przypadku wygrania finału – zamiast złotego krążka wręczyłaby Oscara za aktorstwo” – pisała w spostrzeżeniach z meczu Agnieszka Niedziałek, dziennikarka Sport.pl.
Zobacz wideo Grand Prix PGE. Bełchatów z drugim miejscem na plaży
Lavarini rzucił butelką z wodą. Teraz wyjaśnia dlaczego
Po meczu Polska – Włochy głos zabrał Stefano Lavarini, trener Biało-Czerwonych. Wyjaśnił, czemu był zły w czwartym secie, kiedy z rozmachem rzucił butelką.
– Byłem zły, bo kiedy zdarza się taka sytuacja, jest szansa, by to wykorzystać. A kiedy kolejne rozwiązania, których próbujesz raz po raz, nie działają… To była frustracja, którą czułem w niektórych momentach meczu. To coś oczywistego, bo wiedzieliśmy, że cel był super trudny – przyznał Lavarini w rozmowie z Interią.
Według niego Włoszki wciąż są na innym poziomie od reprezentacji Polski – wyższym.
– Rywalki pokazały, że wciąż są na innym poziomie. Walczyliśmy, staraliśmy się robić to, co chcieliśmy, ale to nie działało. Albo działało za mało, by pokonać Włoszki. We wszystkich elementach nas przewyższały: bloku, zagrywce, ataku. W niektórych momentach zdecydowanie – dodał trener reprezentacji Polski siatkarek.
Teraz jego zespół w meczu o brązowy medal zmierzy się z reprezentacją Serbii.
– Przed nami wielki cel. To dla nas jak finał. Zasłużyliśmy na to. Jest to ekscytujące, więc mam nadzieję, że jak najszybciej będziemy w stanie przejść do tego spotkania i walczyć o medal. To nie jest najbardziej wartościowy medal, ale przeciwnik pokazał w półfinale, że zasłużył na grę o złoto bardziej niż my – powiedział Lavarini.
Zobacz także: Polska ma nową bohaterkę. Cztery miesiące temu mało kto o niej słyszał
Początek meczu Polska – Serbia o godz. 15. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.