„W związku z podejrzeniem naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez niezidentyfikowany obiekt nadlatujący z kierunku Białorusi, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, poprzez Centrum Operacji Powietrznych — Dowództwo Komponentu Powietrznego, prowadzi czynności sprawdzające” — piszą wojskowi w komunikacie zamieszczonym po godz. 13.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podają również, że w rejonie, w którym miało dojść do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, został wysłany śmigłowiec. „Prowadzone działania mają na celu potwierdzenie charakteru zarejestrowanego obiektu oraz wykluczenie m.in. możliwości, że zarejestrowany sygnał był efektem zjawisk lub anomalii meteorologicznych” — czytamy w komunikacie.
Czytaj nas częściej w Google
Wojskowi dodają jednocześnie, że „w ostatnich godzinach nie obserwowano aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej związanej z uderzeniami na cele znajdujące się na terytorium Ukrainy”.
W rozmowie z Polsat News rzecznik prasowy DORSZ ppłk Jacek Goryszewski przekazał, że „w części polskiej przestrzeni powietrznej został ograniczony ruch lotniczy, tak by wojsko mogło spokojnie pracować”.
Podał również, że teren badany przez wojsko znajduje się na wschód od Lublina w stronę wschodniej granicy państwa.
Putin popełnił błąd i obudził zbrojeniową potęgę. Fabryki rosną jak grzyby po deszczu. Liczby robią wrażenie
