Żużlowcy Betardu Sparty Wrocław z dużą zaliczką przystąpią do rewanżu.

zdjęcie ilustracyjne RW, fot. Krzysztof Milewski

W pierwszym meczu półfinałów play-off Ekstraligi żużlowcy Betardu Sparty Wrocław pewnie pokonali na wyjeździe Fogo Unię Leszno 55:35. Bohaterem Sparty był Artiom Łaguta, który wygrał wszystkie pięć biegów.

Sparta przyjechała do Leszna bez kontuzjowanego Bartłomieja Kowalskiego, ale za to na torze pojawił się Daniel Bewley. Brytyjczyk od maja leczył złamaną kość udową i jego postawa była wielką niewiadomą.

Bewley pierwszy raz pod taśmą stanął już w premierowym biegu i nie było widać, aby miał jakieś obawy czy czuł się niepewnie, bo jechał szybko, zdecydowanie i lepszy od niego był tylko Ben Cook. Kilka chwil później wypełniony po brzegi stadion im. Alfreda Smoczyka eksplodował radością, bo miejscowi młodzieżowcy zwyciężyli 4:2. Było to jednak jedyne drużynowe zwycięstwo gospodarzy w niedzielę.

Kolejne wyścigi należały do Sparty. Wrocławianie byli zdecydowanie szybsi i nawet jak przegrywali start, to na dystansie mijali rywali. Tak było m.in. w biegu szóstym, kiedy spod taśmy lepiej wyszli gospodarze, ale później świetna akcja Macieja Janowskiego, a następnie powtórzył to Bewley i goście zwyciężyli podwójnie. W całym meczu Sparta prowadziła 21:15.

W wyścigu ósmym Wrocławianie powinni zadać ponownie podwójny cios, ale na ostatnim łuku defekt zaliczył Brady Kurtz i Unia szczęśliwie uratowała remis. W kolejnym to gospodarze stracili tuż przed metą prowadzenie – Janowski ścigał prowadzącego Grzegorza Zengotę, szykował atak, który wyprowadził na ostatnim łuku i wyrwał trzy punkty. Goście wygrywali w tym momencie już 31:23.

Wynik pozwalał trenerowi Rafałowi Okoniewskiemu robić zmiany taktyczne, ale nie miał kogo wypuścić na tor, bo żaden z jego podopiecznych nie był pewniakiem. Najlepiej prezentował się Cook i to Australijczyk w parze z Piotrem Pawlickim dostał misję ratowania wyniku w biegu 13.

Po błędzie Kurtza na wyjściu z pierwszego łuku gospodarze wyszli na podwójne prowadzenie, ale za plecami mieli niezwykle szybkiego Artioma Łagutę. Żużlowcy Unii robili wszystko, aby przyblokować rywala, ale w niedzielę był nieuchwytny. Wyścig zakończył się remisem, ale goście byli już pewni zwycięstwa, bo prowadzili 46:32.

Jeżeli do tego momentu kibice Unii byli mocno przyciszeni, to po pierwszym z biegów nominowanych zupełnie zamilkli. Kurtz świetnie wyszedł spod taśmy, a na dystansie brawurowym atakiem Bewley wyprzedził Pawlickiego i Sparta wygrała 5:1.

Na koniec goście zwyciężyli jeszcze 4:2, w całym spotkaniu 55:35 i to praktycznie rozstrzyga, kto awansuje do finału. Rewanż odbędzie się 13 września na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.

Pierwszy mecz półfinału play off: Fogo Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław 35:55.

Fogo Unia Leszno: Ben Cook 8 (3,0,w,2,1,2), Grzegorz Zengota 7 (0,2,2,2,1), Piotr Pawlicki 7 (2,1,2,2,0,0), Keynan Rew 5 (0,3,2,0,-), Janusz Kołodziej 3 (2,1,0,-), Emil Konieczny 3 (3,0,0), Nazar Parnicki 2 (1,0,1).

Betard Sparta Wrocław: Artiom Łaguta 15 (3,3,3,3,3), Maciej Janowski 11 (1,3,3,3,1), Daniel Bewley 10 (2,2,1,3,2), Brady Kurtz 6 (1,2,d,0,3), Mikkel Andersen 7 (2,1,0,3,1), Marcel Kowolik 6 (0,3,1,1,1), Michał Obst (-,-,-,-).

Najlepszy czas dnia – Artiom Łaguta (61,60) w 3. biegu.

Sędzia: Bartosz Ignaszewski (Rybnik).

Widzów: 17 000.