Para play-off lubelsko-toruńska to już stały element programu PGE Ekstraligi. Od 2022 rokrocznie zespoły z tych miast mierzą się w decydującej części sezonu. Tak jest również i w tym. Przed rokiem stawką dwumeczu Orlen Oil Motoru i PRES Grupa Deweloperska był jednak złoty krążek. Teraz awans do finału, gdzie po niedzielnych rozstrzygnięciach na torze w Lesznie, wiadomo, że najpewniej znajdzie się Betard Sparta Wrocław.
Niedzielny mecz przy Alejach Zygmuntowskich zaczął się i kibice obu stron mieli pełne prawo być skonsternowani, a może nawet zszokowani. 5:1 Toruń, 5:1 Toruń, 4:2 Toruń, a przed przerwą remis 3:3 z kolejną wygraną indywidualną przedstawiciela gości. Tak bardzo złego wejścia w zawody u siebie drużynowy wicemistrz Polski z Lublina, odkąd awansował do elity, jeszcze nie miał. To było coś, czego zakładać nie było siły. Tym bardziej wiedząc, że gdzie, jak gdzie, ale na 382-metrowym owalu „żółto-niebiesko-biali” jeździć nie lubią.
ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Janowski, Termiński, Cegielski, Gapiński
Imponowały rozmiary zwycięstw gwiazd „Aniołów”, a przecież i Robert Lambert przez niemal cały wyścig trzeci walczył zaciekle z Bartoszem Zmarzlikiem. Przewagę zbudowali także juniorzy, na czele z Mikołajem Duchińskim inkasującym swoją pierwszą w tym sezonie „trójkę”.
Elementem, który ewidentnie lepiej działał z początku u gości, były starty. To było więc to, co gospodarze od razu musieli skorygować. I faktycznie zaczęło to u nich lepiej funkcjonować już w drugiej serii. Od początku do końca w swoich biegach prowadzili Kacper Woryna i Zmarzlik, a że po punkcie do mety przywozili analogicznie Mateusz Cierniak (wyprzedził na dystansie Noricka Bloedorna) i Bartosz Jaworski, „Koziołki” mozolnie odrabiały straty.
Było blisko, żeby także w siódmej gonitwie wieczoru wygrały 4:2, lecz inne plany miał Emil Sajfutdinow. Doskonale dysponowany w tej części spotkania Rosjanin z polskim paszportem gonił i na czwartym okrążeniu przegonił po sprytnym manewrze przy krawężniku Fredrika Lindgrena. Dzięki temu PRES utrzymał bezpieczne prowadzenie (24:18).
Na trasie ósmego wyścigu napracował się Zmarzlik. Przegrał start z Mikkelem Michelsenem i Bloedornem, jednak raz po raz wyprzedzał ich od wewnętrznej. W dziewiątym sztab Motoru wystawił go w ramach rezerwy taktycznej za zawodzącego Martina Vaculika. Indywidualny mistrz świata nie zawiódł i pokonał duet Lambert – Dudek. Zero Lindgrena bez nawiązania kontaktu po trasie sprawiało jednak, że miny lubelskich fanów dalej były minorowe.
Niezwykle istotne było zwycięstwo 4:2 miejscowych na koniec serii trzeciej. Wydawało się, że po raz trzeci w niedzielę linię mety na pierwszej pozycji minie Sajfutdinow. Tymczasem bardzo szybki był Cierniak, który na początku trzeciego kółka przedarł się przed 36-latka. Motor zmniejszył straty do czterech punktów (28:32), za to coraz więcej do myślenia miał powoli PRES. Od siedmiu biegów nie wygrał drużynowo ani razu.
Co więcej, porażkę 2:4 ponieśli w jedenastej odsłonie wieczoru Michelsen i z wyjątkiem inauguracyjnego wyścigu jeżdżący pasywnie Dudek. Po chwili drużynowi mistrzowie kraju skomplikowali sobie sprawę jeszcze przed zwolnieniem taśmy. Dotknął jej bowiem Lambert i w powtórce przyjezdnych reprezentować musieli Duchiński i Antoni Kawczyński ze zmiany za Brytyjczyka. Spokojne zwycięstwo odniósł Woryna, do którego doszlusował Jaworski, wykorzystując proste błędy starszego z toruńskich juniorów.
W tym momencie Apator, który na wygraną ligową nad Bystrzycą czekał przecież szmat czasu, bo od roku 1995, był na minusie (35:37). Sytuacja pod kątem rezultatu konkretnie tego spotkania zrobiła się więc dla niego niekorzystna, ale… po trzynastym biegu znów to on był na czele. Bloedorn i Sajfutdinow doskonale wystartowali, ten drugi przypilnował po trasie Zmarzlika i pierwsza od – nomen omen – pierwszej serii zawodów wygrana zespołowa gości stała się faktem.
Druga z rzędu nadeszła w czternastym wyścigu. W nim wyśmienicie spisał się rozochocony sukcesem sprzed przerwy Bloedorn! Żużlowiec z Niemiec raz jeszcze popisał się perfekcyjnym startem i następnie bezbłędną postawą na dystansie. Punkt po wygranej batalii z Lindgrenem dorzucił Lambert i PRES miał już na koncie 44 „oczka”. Mógł sobie więc pozwolić nawet na przegraną 2:4 na sam koniec spotkania, a i tak odniósłby wiktorię na najtrudniejszym dla siebie od lat terytorium w PGE Ekstralidze.
O jakimkolwiek kunktatorstwie mowy nie było. Napędzeni w końcówce meczu obrońcy tytułu z Grodu Kopernika poszli za ciosem raz jeszcze. Michelsen zrewanżował się Zmarzlikowi za wcześniejszą porażkę, nie dał się mu dopaść na trasie, Sajfutdinow spokojnie pokonał Worynę i stało się jasne, że PRES zabierze ze sobą do domu nie tylko pierwszy triumf na lubelskiej ziemi od 31 lat, ale przede wszystkim aż sześć punktów zapasu przed rewanżem.
A w tej sytuacji wrota drugiego z rzędu finału play-off stoją przed nim otworem.
Wyniki:
Orlen Oil Motor Lublin – 42
9. Martin Vaculik – 2+1 (0,1*,-,1)
10. Fredrik Lindgren – 4 (2,2,0,0,0)
11. Kacper Woryna – 8 (1,3,1,3,0)
12. Mateusz Cierniak – 9 (0,1,3,3,2)
13. Bartosz Zmarzlik – 14 (2,3,3,3,1,2)
14. Bartosz Bańbor – 2+1 (1,1*,0)
15. Bartosz Jaworski – 3+1 (0,1,2*)
16. Dawid Cepielik – ns
PRES Grupa Deweloperska Toruń – 48
1. Patryk Dudek – 4+1 (3,0,1*,0)
2. Robert Lambert – 6 (1,2,2,t,1)
3. Norick Bloedorn – 9+2 (2*,0,1*,3,3)
4. Mikkel Michelsen – 12 (3,2,2,2,3)
5. Emil Sajfutdinow – 11+1 (3,3,2,2*,1)
6. Antoni Kawczyński – 3+1 (2*,0,0,1)
7. Mikołaj Duchiński – 3 (3,0,0)
8. Bartosz Derek – ns
Bieg po biegu:
1. (67,92) Dudek, Bloedorn, Woryna, Vaculik – 1:5 – (1:5)
2. (68,94) Duchiński, Kawczyński, Bańbor, Jaworski – 1:5 – (2:10)
3. (67,80) Sajfutdinow, Zmarzlik, Lambert, Cierniak – 2:4 – (4:14)
4. (67,68) Michelsen, Lindgren, Bańbor, Kawczyński – 3:3 – (7:17)
5. (68,16) Woryna, Michelsen, Cierniak, Bloedorn – 4:2 – (11:19)
6. (67,23) Zmarzlik, Lambert, Jaworski, Dudek – 4:2 – (15:21)
7. (68,42) Sajfutdinow, Lindgren, Vaculik, Duchiński – 3:3 – (18:24)
8. (67,78) Zmarzlik, Michelsen, Bloedorn, Bańbor – 3:3 – (21:27)
9. (67,35) Zmarzlik, Lambert, Dudek, Lindgren – 3:3 – (24:30)
10. (67,77) Cierniak, Sajfutdinow, Woryna, Kawczyński – 4:2 – (28:32)
11. (67,79) Cierniak, Michelsen, Vaculik, Dudek – 4:2 – (32:34)
12. (68,31) Woryna, Jaworski, Kawczyński (Lambert – t), Duchiński – 5:1 – (37:35)
13. (67,93) Bloedorn, Sajfutdinow, Zmarzlik, Lindgren – 1:5 – (38:40)
14. (67,97) Bloedorn, Cierniak, Lambert, Lindgren – 2:4 – (40:44)
15. (67,98) Michelsen, Zmarzlik, Sajfutdinow, Woryna – 2:4 – (42:48)
Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Krzysztof Gałańdziuk
Frekwencja: około 9300 widzów (komplet)
Zestaw startowy (do 13. biegu): I
NCD: 67,23 sek. – uzyskał Bartosz Zmarzlik (Motor) w biegu 6.
Rewanż: niedziela 13 września w Toruniu o godz. 19:30
Oficjalne wyniki oraz pełne dane telemetryczne dostępne wyłącznie w Aplikacji Ekstraligi.