Lechia Gdańsk chce dokonać nawet trzech transferów na finiszu letniego okna. W kręgu zainteresowań „Biało-Zielonych” znalazł się między innymi Lorenzo Biliboc z CFR 1907 Cluj. Według informacji portalu Trojmiasto.pl polski klub miał zaoferować za niego 1,2 miliona euro.
Nie jest to jednak kwota, która spełnia oczekiwania rumuńskiego kontrahenta. Według tego samego źródła, działacze ośmiokrotnego mistrza kraju oczekują za swojego zawodnika propozycji wartej półtora miliona euro.
Problemem może być również stanowisko samego Biliboca. Andrei Vochin z DigiSport przekazał, że skrzydłowy miał stanowczo odrzucić możliwość przenosin do Lechii. Nie przekonała go nawet ponad dwukrotnie wyższa pensja.
Utalentowany skrzydłowy dołączył do CFR 1907 Cluj latem ubiegłego roku, opuszczając struktury Juventusu. Do tej pory rozegrał 51 spotkań, w których zdobył dziewięć bramek i zanotował cztery asysty.
Popularne
Jego umowa obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku, ale niewykluczone, że jeszcze tego lata zmieni otoczenie. Wszystko za sprawą poważnych problemów finansowych, z jakimi zmaga się rumuński klub.
Lechia natomiast może pozwolić sobie na większe wydatki, ponieważ tego lata zarobiła rekordową kwotę na sprzedaży Tomáša Bobčka. Ponadto wkrótce jej budżet ma zostać zasilony dodatkowymi pieniędzmi z transferu wychodzącego Iwana Żelizki do Łudogorca Razgrad.
Nieoficjalnie mówi się, że ukraiński pomocnik może zapewnić Gdańszczanom około czterech milionów euro.