Głównym tematem niedzielnej rozmowy z ministrem spraw wewnętrznych i administracji na antenie TVP Info była afera Zondacrypto i sobotnie zatrzymanie Romana Ż., który jest wieloletnim wspólnikiem zaginionego Sylwestra Suszka, założyciela giełdy kryptowalut.

Kolejne zatrzymania pokazują, że ta sprawa się coraz bardziej rozpędza, że coraz więcej faktów wynika z tych czynności, które już zostały wykonane

— skomentował Marcin Kierwiński.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Jeżeli prokuratura nawet w sobotę decyduje się na kolejne zatrzymania, to znaczy, że ma to środowisko przestępcze bardzo dobrze już rozpracowane

— dodał minister spraw wewnętrznych i administracji.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoMinister ostro o Zbigniewie Ziobrze i aferze Zondacrypto. Mówi o „twardych papierach” na PiS

Zdaniem Marcina Kierwińskiego prokuratura za czasów Zbigniewa Ziobry zajmowała się sprawą Zondacrypto, ale „nie po to, żeby ją wyjaśnić, tylko umorzyć”. Polityk stwierdził również, że wśród niektórych polityków PiS „widać teraz przerażenie”.

Prowadząca dopytywała ministra, kim jest „pan X”, o którym w piątek w Sejmie mówił premier Donald Tusk. W odpowiedzi usłyszała, że informacja na ten temat zostanie niedługo przekazana.

Ja nie wiem, kim jest ta osoba, bo też nie mam bezpośredniego wglądu w akta sprawy

— powiedział szef MSWiA.

O co dokładnie chodzi w aferze Zondacrypto [WYJAŚNIAMY]

Przeczytaj całość artykułu!

Przemysław Kral

Prowadząca nie chciała jednak dać za wygraną i dopytywała jeszcze polityka, czy „panem X” jest osoba z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego, czy z kręgów medialnych.

Potencjalnie to jest osoba, która miała dostęp do urzędników prezydenta

— odpowiedział Marcin Kierwiński.

Ciekawe jest to, że albo w samej prawicy, albo naokoło prawicy istniała osoba, która miała oferować ułaskawienia za pieniądze

— kontynuował polityk.

„Ziobro musi mieć jakieś twarde papiery na sam PiS”

Marcin Kierwiński stwierdził również, że w piątek podczas posiedzenia Sejmu od polityków PiS „czuć było strach”. Dodał, że kompletnie nie rozumie tego, dlaczego Zbigniew Ziobro wciąż pozostaje posłem tej partii.

Ziobro musi mieć jakieś twarde papiery na sam PiS. Tylko tak można wyjaśnić brak reakcji Kaczyńskiego

— podsumował Marcin Kierwiński.