Do zdarzenia doszło w sobotę na lotnisku Katowice-Pyrzowice. Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego miał wraz z żoną lecieć na wakacje do Turcji. Podczas kontroli okazało się, że w systemach Straży Granicznej nadal widnieje zakaz opuszczania kraju. Jak później wyjaśniła prokuratura, sąd uchylił go już w 2018 r., ale nie powiadomił o tym służb granicznych. Samo postępowanie wobec generała zostało prawomocnie umorzone w 2024 r.

Zobacz także: Były szef SKW zatrzymany na lotnisku. Adwokat generała: to skandalLogo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoMec. Paprocki: przede wszystkim zawiodły procedury

O konsekwencje tej sytuacji „Fakt” zapytał mec. Tymoteusza Paprockiego. Prawnik wskazuje, że problem nie leżał w działaniu funkcjonariuszy na lotnisku, którzy musieli kierować się informacjami znajdującymi się w systemie.

— Sytuacja pana generała pokazuje jasno, że przede wszystkim zawiodły procedury. Pomimo umorzonego postępowania nadal figurował w systemie jako osoba, która nie mogła opuścić kraju — mówi mec. Paprocki.

Jak zaznacza, w tym przypadku kluczowe znaczenie ma wcześniejsza decyzja sądu o uchyleniu środka zapobiegawczego.

— Przede wszystkim jest to błąd sądu, ponieważ to sąd decyduje o środkach zapobiegawczych, a takim właśnie jest zakaz opuszczania kraju. A zatem nie rozumiem, z jakiego powodu sąd o tym nie poinformował — ocenia prawnik.

Przepisy przewidują, że o uchyleniu lub zmianie zakazu opuszczania kraju Straż Graniczna powinna zostać niezwłocznie zawiadomiona.

Paprocki zaznacza, że również prokuratura powinna kontrolować status takich środków.

— Inna kwestia jest taka, że prokuratura również powinna te kwestie weryfikować, ale co do zasady błąd leży po stronie sądu. Nie powinno się to zdarzyć — dodaje.

Generał może domagać się pieniędzy od państwa?

Zdaniem rozmówcy „Faktu” sprawa nie musi zakończyć się na wyjaśnieniu, dlaczego w systemie przez lata pozostawał nieaktualny wpis.

— W takiej sytuacji nie można wykluczyć, że osobie, wobec której umorzono postępowanie, przysługują roszczenia o zadośćuczynienie wobec Skarbu Państwa za błąd, w tym przypadku sądu — mówi mec. Paprocki.

Prawnik wskazuje na konkretne skutki, jakie pomyłka wywołała dla generała.

— Ja zresztą taką sytuację widzę. Jeżeli na przykład okazałoby się, że przez ten błąd pan generał nie mógł opuścić Polski i udać się na wakacje, może to mieć znaczenie przy dochodzeniu roszczeń — tłumaczy.

— Co do zasady jest to sytuacja niedopuszczalna, na pewno obciążająca sąd, który ma obowiązek informować określone służby. To sytuacja, która nigdy nie powinna się wydarzyć — podsumowuje mec. Tymoteusz Paprocki.

Były szef SKW nie mógł opuścić kraju. Żurek interweniuje. Wspomniał o ZiobrzeMedia: zeznania Krala obciążają kolejnego polityka PiS. „Moja osobista tajemnica”Polacy zajęli stanowisko w sprawie reparacji od Niemiec. Wynik jednoznaczny