Do meczu ze Śląskiem Jagiellonia przystępowała po pechowej porażce w Poznaniu z Lechem w zaległym spotkaniu 5. kolejki PKO Ekstraklasy. W Białymstoku od początku dużo się działo.
Mocno rozpoczął Śląsk. W 2. minucie Marc Llinares uderzył z ok. 18 metrów. Piłka poszybowała tuż ponad bramką gospodarzy. Jagiellonia odpowiedziała po ośmiu minutach. Nik Prelec przed polem karnym znalazł miejsce do uderzenia. Próba z ok. 17 metrów poszybowała obok słupka.
W 19. minucie zespół prowadzony przez Adriana Siemieńca otworzył wynik. Kajetan Szmyt przez pół boiska biegł naprzeciwko bramkarza i delikatną podcinką trafił do siatki. Trzy minuty później mogło być 2:0. Niewiele brakowało, aby Prelec dołożył nogę i z bliska skierował piłkę do siatki.
W końcu miejscowym ponownie zaczął zagrażać Śląsk. W 27. minucie uderzał Papis Dembele, Sławomir Abramowicz popisał się świetną interwencją. Siedem minut później golkiper Jagiellonii ponownie uratował swój zespół przed utratą gola.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wiek to tylko liczba! Taką bramkę zdobył 40-latek
Dziesięć minut przed przerwą po raz trzeci mogli trafić gracze z Białegostoku. Mocny strzał Andersa Klynge uderzył w poprzeczkę. W 41. minucie Jaga dopięła swego. Piłkę w okolicach pola karnego otrzymał Ousmane Sow i po chwili uderzył nie do obrony.
W 2. części gospodarze nie pozwalali rywalom na wiele. Minuty płynęły, Wrocławianie nie byli w stanie zagrozić miejscowym. Gracze Jagiellonii sami nie kwapili się do ofensywy. Goście z kolei mieli problemy z kreowaniem okazji. Dopiero w 74. minucie mocno, ale niecelnie uderzył Jorge Yriarte.
Chwilę później Guilherme Montoia przewrócił w polu karnym Yehora Matsenkę. Dopiero po analizie VAR sędzia podyktował dla gości rzut karny, którego na gola zamienił Piotr Samiec-Talar.
Stracony gol obudził gospodarzy, swoje nadzieje na punkt rozbudzili goście. Minutę przed końcem regulaminowego czasu wyrównać mógł Ieltsin Camoes. Po zagraniu Karola Linettego rezerwowy uderzył z pięciu metrów. Abramowicz odbił piłkę i uratował swojej drużynie trzy punkty. Jeszcze w doliczonym czasie okazję zmarnował Jorge Yriarte, głową uderzając tuż ponad bramką.
Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław 2:1 (2:0)
1:0 – Kajetan Szmyt
2:0 – Ousmane Sow 41′
2:1 – Piotr Samiec-Talar (k.) 81′
Składy:
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Guilherme Montoia, Cezary Polak (70′ Bartłomiej Wdowik) – Ousmane Sow (51′ Rodrigo Conceicao), Taras Romanczuk, Sergio Lozano (71′ Jesus Imaz), Anders Klynge (90+3” Eryk Kozłowski), Kajetan Szmyt – Nik Prelec (90+3′ Apostolos Konstantopoulos).
Śląsk Wrocław: Karol Niemczycki – Alex Timossi, Jehor Macenko, Lamine Ba, Mariusz Malec, Marc Llinares – Piotr Samiec-Talar (87′ Adrian Żulewski), Grzegorz Tomasiewicz (46′ Karol Linetty), Eniss Shabani (70′ Jorge Yriarte), Malaly Dembele (60′ Ieltsin Camoes) – Przemysław Banaszak (46′ Luka Marjanac).
Żółte kartki: Montoia (Jagiellonia) oraz Timossi (Śląsk).
Sędzia: Paweł Malec (Łódź).
Widzów: 16 673.