Grupa Orlen wyrosła na niekwestionowanego lidera sektora multienergetycznego
w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, ale coraz śmielej puka do drzwi grupy
największych branżowych firm na Starym Kontynencie. Mimo że akcje polskiego
giganta wypracowały przez ostatnie 20 miesięcy potężne zyski na giełdzie,
wycena spółki wciąż oferuje dyskonto w stosunku do zachodnioeuropejskich
konkurentów.

Orlen w gronie energetycznych gigantów Europy. Polski czempion podrożał prawie cztery razyOrlen w gronie energetycznych gigantów Europy. Polski czempion podrożał prawie cztery razy

Od grudnia 2024 roku do szczytu z początku września 2026
roku kurs akcji Grupy Orlen wzrósł o 253%. Gdy dodamy do tego szczodrą politykę
dywidendową – wypłatę 6 zł na akcję w 2025 roku oraz 8 zł rok później –
całkowita stopa zwrotu dla inwestorów mogła sięgnąć aż 283,5%, czyli wycena spółki wzrosła blisko czterokrotnie. Rynkowy rajd
wywindował kapitalizację Orlenu do rekordu na poziomie prawie 186 mld zł (około
50 mld USD).

Za hossą stoją nie tylko wysokie ceny ropy oraz rosnące
marże rafineryjne, ale także powszechna zmiana nastawienia inwestorów instytucjonalnych
do spółek Skarbu Państwa, napędzana poprawą ładu korporacyjnego oraz dobrze
przyjętą przez rynek strategią, która chociaż ambitna pod względem skali
inwestycji, to oparta na realiach rynkowych i niezapominająca o warunku
rentowności.  

Znaczenie giełdowego wzrostu wykracza poza krajowy parkiet. W
drodze do kapitalizacji sięgającej 50 mld USD wyceny, polski koncern stawał się
większy pod wglądem rynkowej wartości niż największe rosyjskie firmy z branży
węglowodorów takie jak Gazprom, Łukoil, czy Rosnieft. Dziś na rynkach
finansowych nie ma już ani jednej rosyjskiej spółki z sektora ropy i gazu,
która byłaby wyceniana wyżej od polskiego giganta.

Grupa Orlen wyrosła na największy koncern multienergetyczny
w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, ale nie tylko pod względem giełdowej
wyceny, ale także operacyjnie. Moce przerobowe jej rafinerii, wynoszące 45,0 miliona ton rocznie  (mtpa) przewyższają, połączone moce
regionalnych koncernów MOL i OMV (37,9
mtpa). Cena na giełdzie i wartość aktywów przesądzają o pozycji Orlenu w
regionie. Ale jak narodowy czempion wypada na tle reszty Europy?

Scammingout
Europejska czołówka
branży energetycznej

Warto najpierw zauważyć, że sektor energetyczny na Starym
Kontynencie nie jest jednolity. Po jednej stronie stoją zintegrowane koncerny
paliwowe jak np. francuski TotalEnergies, których fundament operacyjny stanowi
wydobycie oraz handel ropą naftową i gazem ziemnym. Po drugiej stronie leży
segment elektroenergetyczny, odpowiedzialny za bezpośrednią produkcję prądu ze
źródeł odnawialnych oraz gazu, a także za kluczową infrastrukturę przesyłową i
dystrybucyjną jak. np. hiszpańska Iberdrola.

Na tym tle wyraźnie widać, jak wyróżnia się Grupa Orlen.
Koncern stoi na wyjątkowo silnych nogach w niemal każdym z tych kluczowych
obszarów – od coraz bardziej znaczącego wydobycia, przez zaawansowane
przetwarzanie i dystrybucję węglowodorów, aż po wielkoskalowe wytwarzanie
energii elektrycznej. Do tego segment detaliczny przestał być jedynie kanałem
zbytu paliw, stając się platformą sprzedaży z siecią ponad 3400 stacji paliw na
7 rynkach europejskich.

W klasycznym segmencie naftowo-gazowym Orlen ze 74 mld USD skumulowanych
przychodów za 12 miesięcy może być porównywany do norweskiego Equinora (104 mld
USD) czy włoskiego Eni (93 mld USD). Liderów rynku wyróżnia kilkukrotnie
większa skala działalności – Shell to około 270 mld USD przychodów) oraz
TotalEnergies (do 237 mld USD).  Wyżej
wymienione spółki mają obecnie także wyższą giełdową kapitalizację.

Gemini AI na podstawie danych companiesmarket.com

Jednak w przeciwieństwie do czysto surowcowych konkurentów,
dzięki konsolidacji aktywów Energi, Orlen stał się także graczem w branży elektroenergetycznej,
gdzie na europejskim rynku prym wiodą Iberdrola (155 mld USD kapitalizacji i 51
mld USD), Enel 104 mld USD/74,8 mld USD), National Grid (78 mld USD/23 mld
USD), Engie (70 mld USD/84,5 mld USD), czy E.On (53 mld USD/88 mld USD), RWE
(52 mld USD/18 mld USD), Endesa (49 mld USD/24 mld USD)

Zróżnicowanie skali przychodów to efekt odmiennych modeli
biznesowych z różnie rozłożonymi akcentami na wydobycie i rafinację,
wytwarzanie prądu, czy dystrybucję i sprzedaż detaliczną. Połączenie aktywów
wydobywczych, rafineryjnych, dystrybucyjnych i detalicznych w ramach jednego
podmiotu daje Grupie Orlen unikalną zdolność bilansowania przepływów
finansowych w zmiennych warunkach makroekonomicznych. 

Zaudytowane wyniki operacyjne za poprzedni rok potwierdzają
pozycję Orlenu w ścisłej czołówce europejskiego przemysłu. Przypomnijmy tylko,
że przychody na poziomie 267,3 mld zł (około 74 mld USD), EBITDA w wysokości
41,9 mld zł i przepływy z działalności operacyjnej wynoszące 47,4 mld zł oraz
aktywa o wartości 61,8 mld SUD pozwoliły zając 42. miejsce w prestiżowym
rankingu Fortune 500 Europe Orlen, na którym pozostaje najwyżej sklasyfikowaną
spółką bez względu na branżę  z Europy
Środkowo-Wschodniej. 

Fortune/ Lokalizacja największych firm w Europie ()

Transformacja energetyczna największym wyzwaniem

Warto jednak zauważyć, że europejski sektor energetyczny
przechodzi największą transformację od dekad, w którym tradycyjne zyski z
węglowodorów bezpośrednio finansują przejście w stronę niskoemisyjnych źródeł
energii. To także duże wyzwanie dla Grupy Orlen, które między innymi, obok
krajowych ryzyk regulacyjnych jest przyczyną pewnego dyskonta w wycenie
względem branżowych największych spółek.

Ze wskaźnikiem cena do zysku (C/Z) na poziomie 12x polski
koncern pozostaje tańszy od giełdowych gigantów (na podstawie wyliczeń
companiesmarket.com za zysk w ujęciu TTM). Spółki takie jak Shell (C/Z 14,2x)
czy TotalEnergies (C/Z 13,1x), cieszą się wyższymi wycenami. Jeszcze wyższe
wyceny wskaźnikowe prezentują spółki elektroenergetyczne, takie jak hiszpańska
Iberdrola (C/Z 19x).

Dekarbonizacja portfela produkcyjnego Grupy Orlen nabiera
jednak tempa dzięki realizacji flagowych projektów offshore i onshore.
Najważniejszym z nich jest morska farma wiatrowa Baltic Power. Skala wszystkich
inwestycji (CAPEX na poziomie 34 mld zł rocznie) pokazuje, że koncern
skutecznie łączy rolę regionalnego gwaranta energii z ambicją bycia liderem
transformacji energetycznej w skali całej Europy.

Źródło: