Choć reprezentacja Polski kobiet przez długi czas była niepokonana na mistrzostwach Europy siatkarek, to zakończyła zmagania bez medalu. W półfinale Polki przegrały z Włoszkami (1:3), a w meczu o brązowy krążek musiały uznać wyższość Serbek również po czterosetowym boju.

Tym samym dla Biało-Czerwonych najważniejsza tegoroczna impreza zakończyła się w najgorszy możliwy sposób, czyli tuż za podium. Najlepszy występ na mistrzostwach Europy od 2019 roku to niestety marne pocieszenie.

ZOBACZ WIDEO: Tego nie było w telewizji. Polki pokazały kulisy awansu

– To był niezwykle trudny mecz, tak jak się spodziewaliśmy. Dziewczynom nie można wiele zarzucić, bowiem dały z siebie sporo – powiedział Stefano Lavarini, selekcjoner naszych siatkarek, w rozmowie z dziennikarzami.

– Serbia zaczęła lepiej, a Bosković w pierwszej części meczu grała fantastycznie. Pokazaliśmy jednak charakter i wróciliśmy do gry. Przedłużyliśmy mecz i w połowie czwartej partii wciąż walczyliśmy. Musimy pogodzić się z tą porażką i ją zaakceptować – dodał.

Następnie Włoch zaskoczył słowami, które wypowiedział na temat przyszłości. Jego zdaniem Polkom trudno będzie dostać się do strefy medalowej na kolejnych mistrzostwach Europy.

– Smuci mnie to, że nie udało się zwieńczyć dobrego turnieju medalem. Trudno będzie ponownie grać o medale. Wszystko z uwagi na poziom mistrzostw Europy – stwierdził nasz selekcjoner.

Lavarini nie ukrywał zadowolenia z tego, jak w najważniejszym turnieju tegorocznego sezonu reprezentacyjnego zaprezentowały się jego podopieczne. Jest również przekonany, że doświadczenie z takiej imprezy pomoże w kolejnych spotkaniach z gigantami.