– Zakłady przemysłowe w Polsce najczęściej są zabezpieczone na bardzo podstawowym poziomie – mówił na antenie Radia Lublin Sergiusz Parszowski z portalu instin.pl. Wskazuje on, że takie firmy w większości nie są przygotowane do aktów dywersji. 

– Zakłady są zabezpieczane tak, jakby zagrożeniem był przypadkowy złodziej, który kradnie palety czy elementy metalowe, a nie tak, jakbyśmy identyfikowali ryzyko dywersji czy ataku o charakterze terrorystycznym. Większość tego typu zakładów jest zabezpieczona na bardzo podstawowym poziomie – mamy jakąś kamerę, ogrodzenie. Jeśli jednak przyjrzymy się ogrodzeniom niektórych zakładów, nawet tego, który ostatnio został dotknięty podpaleniem, to możemy zauważyć, że wiele osiedli mieszkaniowych ma bardziej solidne zabezpieczenia.

W ubiegłym tygodniu doszło do dwóch dużych pożarów w Polsce. W Skarżysku-Kamiennej płonął zakład produkujący drony, w Lublinie, z kolei, hala produkcyjna w której wytwarzano komponenty dla przemysłu lotniczego. 

Cała rozmowa w materiale wideo: 

InYa / opr. LisA

Fot. RL