Słynna palma na Rondzie de Gaulle’a w Warszawie wkrótce przestanie być samotną wyspą pośród betonu. Właśnie rozpoczęło się rozpłytowanie jej sąsiedztwa, gdzie już niebawem zamiast około 500 m kw. nawierzchni pojawią się tysiące roślin, sztuczne wzniesienia i kompozycja inspirowana tropikami. Prace mają zakończyć się w listopadzie tego roku.
500 m kw. betonu znika z ronda
Prace ruszyły 4 września 2026 roku – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Zarządu Dróg Miejskich. Centralna wyspa Ronda de Gaulle’a jest stopniowo uwalniana ze zbędnej nawierzchni. Łącznie zniknie stamtąd około 500 m kw. betonu, a pozostaną jedynie niewielkie zatoki potrzebne służbom, m.in. policji. W trakcie robót samo rondo pozostaje przejezdne. Przebudowa ma docelowo totalnie odmienić wizerunek jednego z symboli stolicy, jakim niezaprzeczalnie jest palma. ZDM określa przyszły wygląd ronda mianem miejskiej oazy.
Palma z Ronda de Gaulle’a dostanie własne „tropiki”
Projekt mówi o posadzeniu około 7 tys. bylin i roślin cebulowych. W centrum kompozycji pojawią się niewielkie sztuczne wzniesienia. Zostaną one obsadzone ostnicą i werbeną, tak aby przypominały niewielkie wyspy wystające ponad „ocean”. Na pozostałej części rozpłytowanego terenu będą rosły przede wszystkim szałwie i kocimiętki. Ich kolorystyka ma przywoływać z kolei skojarzenie z wodą. Kompozycja została przygotowana w nawiązaniu do istniejącej palmy, a przy pracach projektowych uwzględniono również wizję jej autorki, Joanny Rajkowskiej.

Palma na Rondzie de Gaulle’a
Słynna palma „wyrosła” na Rondzie de Gaulle’a 12 grudnia 2002 roku jako część projektu Joanny Rajkowskiej „Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich”. Inspiracją była dla artystki podróż do Izraela, a instalacja miała początkowo stać w stolicy zaledwie rok. Ostatecznie 15-metrowa sztuczna roślina na stałe wpisała się w krajobraz miasta, a Warszawiacy ją polubili. Jako jedną z licznych ciekawostek dotyczących palmy można przytoczyć 2004 rok, kiedy problemy z jej utrzymaniem doprowadziły do demontażu zużytych liści – przez około pół roku na rondzie stał sam smutny pień.
Zmiana przed większą przebudową
Zazielenienie Ronda de Gaulle’a ma też szerszy kontekst. Warszawa od kilku lat prowadzi działania zmierzające do odzyskiwania przestrzeni zajmowanej przez beton i zwiększania ilości zieleni w centrum. Samo rondo może natomiast w przyszłości przejść znacznie większą transformację. Wcześniejsze koncepcje przebudowy Alej Jerozolimskich zakładały bowiem likwidację ronda i zastąpienie go klasycznym skrzyżowaniem. Ta daleko idąca modernizacja jest powiązana z planowanymi zmianami w rejonie warszawskiej linii średnicowej.
Na razie jednak palma pozostaje na swoim miejscu. Zamiast bezczynnie czekać na wielką przebudowę, miasto zdecydowało się zmienić jej bezpośrednie otoczenie. Betonowa wyspa ma do jesieni zamienić się w zieloną kompozycję złożoną z tysięcy roślin.
Źródło: zdm.waw.pl
Czytaj też: Architektura w Polsce | Urbanistyka | Miasto | Komunikacja miejska | Ciekawostki | Instalacja Artystyczna | Warszawa
