Zdarzenie miało miejsce w piątek, 28 sierpnia. Grupa kobiet przyjechała do Trójmiasta na wieczór panieński. Tuż po opuszczeniu pociągu na stacji Gdańsk-Żabianka koleżanki zeszły z peronu. Wtedy usłyszały strzał, a jedna z nich została trafiona — opisuje TVN24.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoKobieta trafiła do szpitala. „Poczułam, że mam coś w skroni”Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Poszkodowana, którą cytuje portal, mówiła, że nagle w jej głowie rozległ się szum i straciła orientację. — Trzymałam się za głowę, poczułam, że mam coś na skroni. Uciskałam to. Koleżanki powiedziały, że leci mi krew — relacjonowała. Inna z kobiet miała nagle krzyknąć, że ktoś strzela.

Zgromadzone uciekły do pobliskich lokalów i wezwały służby. Niedługo potem na miejsce zdarzenia przybył zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował ranną do szpitala. Jak przekazała policja, na którą powołuje się TVN24, jej życiu i zdrowiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Gdzie w Polsce najczęściej dochodzi do morderstw. Zaskakujące statystykiPolicja (zdj. ilustracyjne)Policja zatrzymała 62-latka. Miał przy sobie broń

Teraz funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który oddał strzał do kobiety. 62-latek wpadł podczas kontroli drogowej. Miał przy sobie kilka pistoletów, łuk oraz wiatrówkę, z której miał strzelić do uczestniczki wieczoru panieńskiego.