W ubiegłym tygodniu Maciej Berek został wybrany przez Sejm na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Już sama jego kandydatura wywołała lawinę krytycznych komentarzy. Eksperci przypominali, że koalicja rządząca przez lata podkreślała, jak ważne jest odpolitycznienie instytucji, a obecnie namaściła na sędziego TK byłego ministra ds. wdrażania polityki rządu i człowieka, którego Donald Tusk nazwał swoją „prawą ręką”.
Karol Nawrocki nie przyjmie ślubowania od Macieja Berka? Nowy sędzia TK zabrał głos
Maciej Berek został zapytany przez dziennikarzy, czy Kancelaria Prezydenta kontaktowała się z nim w sprawie ślubowania. – Nie, absolutnie nie – odpowiedział. – Głosowanie było w piątek. Jest poniedziałek, przed południem, więc myślę, że jeszcze chwila. Moja kadencja, jako sędziego, zgodnie z terminami, które są wyznaczone, rozpoczyna się 16 września i do Kancelarii Prezydenta trzeba kierować pytanie (w tej sprawie – red.) – kontynuował.
Maciej Berek przypomniał, że wokół jego kandydatury było już wiele osi narracyjnych, w tym m.in. zarzut, że zbyt blisko współpracował z premierem Donaldem Tuskiem czy komentarze, że rzekomo nie spełnia wymagań formalnych do pełnienia funkcji sędziego TK (od czego sam Berek zdecydowanie się odcina).
Wariant siłowy w Trybunale Konstytucyjnym? Maciej Berek komentuje
Nowy sędzia TK został zapytany, czy jeżeli nie zostanie wyznaczony termin ślubowania, to ma przygotowany „plan B”, a także czy brany pod uwagę jest tzw. „wariant siłowy”. – Głęboko wierzę w to, że będziemy postępowali zgodnie z prawem i zgodnie z tym, co jest wyznaczone przez przepisy. I absolutnie nie namówicie mnie państwo, żeby mówić, co się będzie działo, gdyby zadziało się tak, że prezydent czegoś nie będzie wykonywał – powiedział Maciej Berek, zwracając się do dziennikarzy w Sejmie.
– Czekam na 15, 16 września. Zobaczymy, co się wtedy zadzieje. Zobaczymy, co prezydent będzie w tej sprawie robił – zamknął temat Berek.
Czytaj też:
„Szantaż finansowy” wobec TK? Polacy reagują. Nowy sondaż Czytaj też:
Sędzia TK uderzył w Święczkowskiego. „Uczynił z Trybunał Konstytucyjnego prywatny folwark”