Mariusz Błaszczak ostrzegł przed wykorzystaniem pieniędzy Orlenu do finansowania bieżących potrzeb budżetu państwa. Były minister obrony narodowej odniósł się w ten sposób do informacji o planach przejęcia przez koncern nawet 45 proc. akcji Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Plan też skrytykował również były prezes Orlenu – Daniel Obajtek.

Jak ustalił portal XYZ, Skarb Państwa rozważa sprzedaż nawet 45 proc. akcji Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Pakiet miałby trafić do innej kontrolowanej przez państwo spółki. Według ustaleń portalu głównym kandydatem do przejęcia udziałów w zbrojeniowym gigancie jest Orlen.

Sprawę w mediach społecznościowych skomentował Mariusz Błaszczak, były minister obrony narodowej, były wicepremier, szef klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Rząd chce, by Orlen objął akcje PGZ. Oznacza to wykorzystanie środków zgromadzonych przez koncern – w dużej mierze pochodzących z wydatków Polaków na paliwo – do finansowania bieżących potrzeb budżetu państwa. To zły precedens, który może doprowadzić do utraty kontroli nad główną spółką zbrojeniową w Polsce

– napisał.

Bezpieczeństwa państwa nie buduje się przez podporządkowanie PGZ koncernowi paliwowo-energetycznemu i logice jego funkcjonowania. Najważniejsza spółka zbrojeniowa powinna być kontrolowana przez państwo, a jej działalność podporządkowana potrzebom wojska. PGZ ma przyczyniać się do wzmacniania potencjału obronnego Polski, a nie być sposobem na sięganie po pieniądze Orlenu

– wskazał.

 

Do ustaleń portalu XYZ odniósł się również były prezes Orlenu Daniel Obajtek.

Chcą wykorzystać Orlen do tego, żeby wyciągnąć pieniądze na łatanie dziury budżetowe! Gdzie tu jakiekolwiek synergie? Gdzie połączenia komplementarne? Gdy dokonywaliśmy fuzji Orlenu z Energą, Lotosem i PGNiG krzyczeli o czebolu. A to właśnie byłby prawdziwy czebol! Co ma koncern energetyczny do zbrojeniówki? Wskazywałem, że Orlen mógłby kupić dawny Ciech, mógłby przejąć Azoty – tam są synergie. I chce to zrobić minister, który sam mianuje się doświadczonym managerem

– napisał europoseł PiS.

 

Drogie paliwo

Przypominamy, że z początkiem września Polaków dotknęły drastyczne podwyżki cen paliw. 31 sierpnia był ostatnim dniem obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej (CPN), wprowadzonego na okres ostatnich tygodni wakacji szkolnych, czyli od 17 do 31 sierpnia.

W ramach programu obniżono stawkę podatku VAT na niektóre paliwa, w szczególności benzyny i olej napędowy z 23 proc. do 8 proc. Równocześnie obowiązywały ceny maksymalne, ogłaszane przez Ministra Energii. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.

as/źr. wPolityce.pl za X, XYZ i PAP