Najważniejsze informacje:
- W pokazie na poligonie w Nowej Dębie uczestniczyli przedstawiciele ponad 20 państw, w tym delegacje z Korei, Armenii i krajów Zatoki Perskiej.
- Wiceminister Cezary Tomczyk zapowiedział specjalne testy wojskowe w Polsce dotyczące rażenia dalekiego zasięgu na odległość 1000 km oraz komunikaty dla mieszkańców.
- MON zapowiada, że poligonowe pokazy dynamiczne mają na stałe wejść do kalendarza Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO).
Poniedziałkowy pokaz na poligonie w Nowej Dębie na Podkarpaciu zorganizowano dla delegacji zagranicznych jako nowy element promocyjny powiązany z Międzynarodowym Salonem Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach. Szef MON podkreślał, że wydarzenie odbyło się po raz pierwszy w formule bezpośrednio poprzedzającej kieleckie targi.
Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że celem inicjatywy jest przedstawienie zagranicznym partnerom, jak nowoczesny sprzęt sprawdza się w rękach polskich żołnierzy, a w konsekwencji także wsparcie jego sprzedaży.
– Chcieliśmy dodać coś nowego. Chcieliśmy pokazać, jak ten sprzęt oddziałuje, jak jest opanowany, zawładnięty przez polskich żołnierzy przez nasze jednostki. Chcieliśmy pokazać po to, żeby go też sprzedawać – podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Kto przyjechał na poligon w Nowej Dębie?
Wicepremier poinformował, że w pokazie uczestniczyli przedstawiciele ponad 20 państw z całego świata. Wymienił wśród nich sojuszników z NATO i Unii Europejskiej, a także delegacje z Korei, Armenii oraz krajów Zatoki Perskiej.
Zabójstwo 13-latki. Prokuratura ujawniła szczegóły przesłuchania
Gościem honorowym wydarzenia był wicepremier i minister obrony narodowej Słowacji Robert Kalinak. MON wskazywał, że formuła ma być uzupełnieniem kieleckich targów i sposobem na pokazanie sprzętu w warunkach poligonowych.
Na miejscu prezentowano zarówno polskie konstrukcje, jak i maszyny pozyskane od USA. Wśród wymienionych przykładów znalazły się m.in. bojowe wozy piechoty Borsuk, armatohaubice Krab, moździerze Rak oraz zestawy przeciwlotnicze Piorun, a także śmigłowce Apache i myśliwce F-16.
MON o programie SAFE i roli Polskiej Grupy Zbrojeniowej
Kosiniak-Kamysz mówił, że Polska ma dziś wzmacniać pozycję producenta sprzętu wojskowego, a nie tylko jego odbiorcy. Odniósł się przy tym do programu SAFE oraz działań związanych z inwestycjami w polskie wojsko i przemysł obronny.
– Kiedyś byliśmy tylko odbiorcą sprzętu, dzisiaj po programie SAFE, po działaniach związanych z największymi inwestycjami w polskie wojsko od lat, ale też w polski przemysł zbrojeniowy, (…) Polska z państwa, które kupuje, staje się ważnym producentem – zadeklarował szef MON.
Wskazał też na rolę Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zwrócił uwagę na znaczenie rozwoju produkcji dla lokalnych rynków pracy na Podkarpaciu, wymieniając m.in. Stalową Wolę.
O przyszłości formuły pokazu mówiła również wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która pełni funkcję szefowej rady programowej MSPO. Zapowiedziała, że pokazy dynamiczne na poligonie mają na stałe wejść do kalendarza targów w Kielcach.
– Polska przestała być tylko klientem, a zaczyna być partnerem i sprzedającym. (…) Pokazujemy, że nasz przemysł zbrojeniowy zarabia nie tylko na tej części SAFE, która trafiła do Polski, ale też na częściach mechanizmu SAFE, które trafiły do naszych partnerów z Unii Europejskiej – zaznaczyła wiceminister, odnosząc się do planowanego podpisania kolejnych umów w ramach unijnego mechanizmu finansowego.
Testy wojskowe w Polsce: zapowiedź sprawdzianów na 1000 km
Wiceszef MON Cezary Tomczyk zwrócił uwagę na znaczenie rozwoju krajowych zdolności przemysłu obronnego w kontekście ewentualnego konfliktu. Podkreślał wagę posiadania suwerennych możliwości serwisowania sprzętu na miejscu.
Zmasowany atak na zachodzie Ukrainy. RCB rozesłało alerty
– To jest kwestia odpowiedzenia sobie na jedno proste pytanie – czy w warunkach wojennych jesteśmy w stanie transportować sprzęt na drugi koniec świata w celu naprawy? Dlatego polski przemysł zbrojeniowy musi się rozwijać – argumentował Tomczyk.
Tomczyk zapowiedział też specjalne sprawdziany na terenie kraju. Według jego zapowiedzi mieszkańcy mają otrzymywać komunikaty związane z testami dotyczącymi rażenia dalekiego zasięgu.
– W ciągu najbliższych dni na terenie Polski będą odbywały się specjalne testy wojskowe, jeżeli chodzi o rażenie dalekiego zasięgu na odległości 1000 km. Mieszkańcy w całej Polsce w ciągu najbliższych dni będą dostawali specjalne komunikaty, które tego dotyczą – poinformował Tomczyk.
Kierownictwo MON obserwowało w Nowej Dębie dynamiczny pokaz współdziałania pododdziałów wojsk pancernych, zmechanizowanych, artylerii, rozpoznania oraz obrony przeciwlotniczej. Widzowie mogli zobaczyć w akcji m.in. myśliwce F-16, śmigłowce AH-64 Apache, drony bliskiego rozpoznania FlyEye oraz uderzenia ognia artylerii.
Jeśli mrozić chleb, to właśnie tak. Patent, który przyda się na zapas
W programie pokazu znalazły się także bezzałogowe systemy uderzeniowe Warmate i Gladius oraz drony FPV. Jednym z kluczowych elementów ćwiczeń było zwalczanie bezzałogowych statków powietrznych z użyciem broni strzeleckiej, transporterów KTO Rosomak oraz zestawów przeciwlotniczych Poprad i Piorun.
Zaprezentowano również mobilność i siłę ognia czołgów Abrams M1A2 i Leopard 2PL, a także bojowych wozów piechoty Borsuk.

