Dodaj WP Wiadomości jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Na zdjęciu opublikowanym przez posła widać Tomasza Trelę i jego żonę Dominikę Bulzacką-Trelę w dniu ślubu. Z okazji pierwszej rocznicy polityk Lewicy zdecydował się przypomnieć fotografię i napisał o swojej żonie: „Mądra, piękna i złośliwa, cała moja żona. Po prostu cudowna”.

Pod wpisem szybko pojawiły się tysiące komentarzy. Część internautów składała parze życzenia: „Piękna para”, „Wszystkiego najlepszego na kolejne lata” czy „Kolejnych wspaniałych, wspólnych lat”. Nie zabrakło jednak również negatywnych reakcji.

„Biedna kobieta”, „Szkoda kobiety”, „Gdzie ona miała oczy” – pisali komentujący. Pojawiły się także uwagi dotyczące różnicy wieku oraz sugestie odnoszące się do prywatnego życia małżonków. Część wpisów miała wyraźnie personalny charakter i trudno uznać je za zwykłą krytykę działalności polityka.

Żona posła, Dominika Bulzacka-Trela, jest adwokatką w Łodzi. Jak mówi w rozmowie z WP, negatywne komentarze nie są dla niej czymś niezwykłym.

– Jest to w pewien sposób wpisane w życie publiczne i w żadnym wypadku mi to nie przeszkadza. Szczerze powiedziawszy, rzadko to czytamy w ogóle. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy tego nie publikować. Publikujemy to, co chcemy, co uważamy za stosowne. Jest pewna skala hejtu, ale też dużo osób nam kibicuje i dobrze życzy. To jest najważniejsze – mówi Dominika Bulzacka-Trela.

– Ja i moja żona kochamy naszych hejterów – mówi w rozmowie z WP Tomasz Trela.

Patologia mediów społecznościowych. Hejter może być „sprzymierzeńcem”

Dr Sergiusz Trzeciak zwraca uwagę, że problem należy rozpatrywać szerzej – w kontekście całego systemu mediów społecznościowych. Jego zdaniem algorytmy premiują emocje, a hejt jest jednym z ich najmocniejszych nośników. Im więcej komentarzy, także negatywnych, tym większe zaangażowanie pod postem, a więc również jego zasięg.

– W pewnym sensie hejter może więc stać się nieświadomym sprzymierzeńcem polityka. Jego komentarz zwiększa aktywność pod postem i pomaga algorytmowi portalu wypchnąć treść dalej. Można jednak zapytać, czy nie jest to patologia całego systemu. Wielcy gracze rynku mediów społecznościowych powinni zastanowić się, czy algorytmy rzeczywiście powinny premiować treści wywołujące takie emocje – komentuje dla WP dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. marketingu politycznego oraz kształtowania wizerunku publicznego.

Kasia Nawrocka hejtowana w sieci. "Policja podjęła czynności"

Kasia Nawrocka hejtowana w sieci. „Policja podjęła czynności”

Ekspert zwraca uwagę, że w takim systemie sam wydźwięk komentarzy może zejść na dalszy plan. Dla polityka ważniejsze od tego, czy internauci reagują pozytywnie, może być to, że w ogóle wywołuje reakcję i dzięki temu dociera do większej liczby odbiorców.

– Oczywiście odbiór samego postu jest ważny i pewnie każdy polityk cieszyłby się, gdyby był on bardziej pozytywny. Często jednak staje się to wtórne w stosunku do samego zasięgu, bo wiadomo, że negatywne komentarze właśnie ten zasięg generują – mówi Trzeciak.

Jego zdaniem politycy coraz lepiej zdają sobie sprawę z tego mechanizmu i część z nich świadomie akceptuje obecność hejtu w swoich mediach społecznościowych.

– Wśród polityków funkcjonuje filozofia: „Nieważne, ilu mnie hejtuje, ważne, ilu na mnie głosuje”. Wielu z nich zrozumiało, że hejt może być ceną za uwagę i zasięg. Dlatego część polityków świadomie godzi się na negatywne komentarze, a czasem wręcz się z nich cieszy. Nie przesądzam oczywiście, czy tak było w przypadku tego konkretnego wpisu Tomasza Treli – podkreśla ekspert.

Trzeciak zwraca też uwagę na psychologiczny aspekt takiego podejścia. Jeśli polityk dobrze znosi uwagę i lubi zainteresowanie swoją osobą, negatywne komentarze mogą być dla niego mniej dotkliwe. – Jeżeli polityk lubi uwagę i atencję, hejt może być dla niego mniej dotkliwy psychicznie. Wtedy sama świadomość, że jest o nim głośno i że jego komunikat wywołuje reakcje, może przeważać nad nieprzyjemnością związaną z pojedynczymi komentarzami – ocenia Sergiusz Trzeciak.

Poruszające wyznanie ojca. „Będę cię szukał tak długo, aż cię znajdę”

Nie tylko żona Treli. Hejt dotyka rodzin polityków

Ataki w internecie często przenoszą się z polityków na ich bliskich. W czerwcu 2025 r. fala hejtu uderzyła w ośmioletnią Kasię Nawrocką, córkę prezydenta. Po wieczorze wyborczym w 2025 r. dziewczynka stała się obiektem fali obraźliwych komentarzy. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Dziecka, policja podjęła czynności, a obecnie prokuratura prowadzi dwa postępowania i przeanalizowała ok. 30 tys. wpisów.

Wcześniej ofiarą internetowych ataków była m.in. Katarzyna Tusk, córka Donalda Tuska, która spotykała się z ostrą krytyką w mediach społecznościowych. W 2022 r. została zaatakowana za publikowanie relacji ze szpitala, gdzie przebywała z chorą córką. Również Kinga Duda, córka Andrzeja Dudy, była ostro atakowana po wystąpieniu na wieczorze wyborczym w 2020 r.