Wraz z pojawieniem się nowych skanerów, zwiększy się też przepustowość strefy kontroli bezpieczeństwa. Obecnie może ona przyjąć 1400 pasażerów na godzinę. Po uruchomieniu nowych urządzeń liczba ta wzrośnie do ponad 2000 osób na godzinę. Skanery prześwietlą nie tylko przewożone płyny. Pomogą też w kontroli elektroniki, dzięki czemu nie trzeba już będzie wyciągać jej z walizek czy plecaków.
– Skanery CT wykorzystują technologię tomografii komputerowej, która pozwala stworzyć szczegółowy, trójwymiarowy obraz zawartości bagażu podręcznego. Operator kontroli może obracać taki obraz i analizować go pod różnymi kątami, co ułatwia identyfikację przedmiotów oraz substancji mogących stanowić zagrożenie. Technologia CT umożliwia bardziej precyzyjną analizę zawartości bagażu niż tradycyjne systemy rentgenowskie i pozwala ograniczyć konieczność wyjmowania części przedmiotów z walizki lub plecaka przed kontrolą – tłumaczy wrocławskie lotnisko.
We Wrocławiu będzie dział także automatyczny system transportu i zwrotu kuwet. Po zakończeniu kontroli puste kuwety będą automatycznie transportowane z powrotem na początek linii. System umożliwia również automatyczne skierowanie bagażu wymagającego dodatkowej kontroli na oddzielny tor, dzięki czemu nie blokuje on pozostałych pasażerów.
– Montaż nowych urządzeń zostanie przeprowadzony etapami. Pierwsze dwa skanery pojawią się już w lutym 2027 roku, natomiast uruchomienie wszystkich siedmiu linii planowane jest do końca maja przyszłego roku. Prace zostaną podzielone na cztery etapy i będą prowadzone bez przerw w funkcjonowaniu kontroli bezpieczeństwa – zapowiedziało lotnisko.
]]>