
AfD jest gotowa współpracować z każdą polską partią, która pragnie tak zmienić UE, by powstrzymać centralistyczne zapędy i wzmocnić pozycję państw narodowych – oświadczył Martin Poplawski, od 8 lat działacz w lokalnych strukturach AfD w Görlitz.
Niemieccy Polacy w odróżnieniu od polskiej opinii publicznej nie obawiają się zwrotu na prawo w Niemczech.
W niedzielnych wyborach w Saksonii-Anhalt zwyciężyła AfD zdobywając 43,8 proc. głosów. Drugie miejsce zajęła CDU kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Wynik w jednym z najmniejszych niemieckich landów jest jednak mocno rozczarowujący dla chadeków – partia władzy osiągnęła bowiem tylko 17,2 proc. głosów. W parlamencie w Magdeburgu znajdą się także socjaldemokratyczna SPD – 9,3 proc., Zieloni – 8,9 proc. oraz Lewica – 8,6 proc. Skrajnie lewicowe ugrupowanie Sahry Wagenknecht zdobyło 5,3 proc. głosów i przekroczyło próg wyborczy. Sojusz Sahry Wagenknecht – dla Rozsądku i Sprawiedliwości nie kwapi się do koalicji ze skrajną prawicą. To, czy AfD pierwszy raz w historii obejmie władzę w jednym z landów zależy od tego, czy ta partia wesprze ją, choćby nieformalnie, w landowym parlamencie.
Martin Poplawski jest działaczem i lokalnym politykiem AfD z Görlitz. Ma niemieckie obywatelstwo, członkiem AfD jest od 8 lat, zaś w 2019 roku startował z listy tej partii w wyborach lokalnych w tym granicznym mieście. Ocenia, że „zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhlat nie oznacza zbyt wiele dla relacji polsko-niemieckich”: „Rządy landowe nie prowadzą polityki zagranicznej, nie mają więc realnego wpływu na to jak będą wyglądały stosunki z Polską. Jeśli jednak chodzi o niemiecką politykę, to to, co się stało w Magdeburgu to jest kosmos. Rakieta AfD wystrzeliła, spowodowaliśmy polityczne trzęsienie ziemi. CDU znalazło się na marginesie” – powiedział.
Martin Poplawski przypomniał, że jego ugrupowanie stara się o przejecie władzy w Niemczech od wielu lat. Przyznał, że „dzięki fatalnej polityce tradycyjnych partii staje się to teraz coraz łatwiejsze”. „Zamiast słuchać zwyczajnych ludzi CDU-CSU, SPD i Zieloni żyją w własnej bańce mydlanej. Prowadzą politykę, która mija się z oczekiwaniem społeczeństwa. A skoro nie przejmują się tym, czego ludzie oczekują od klasy politycznej, to tracą wyborców – powiedział.
W opinii polityka z Görlitz AfDm w Saksonii-Anhalt „wyborcy otworzyli oczy i dostrzegli, że mainstreamowe partie nie rozwiązują ich problemów.” „Rządzący kurczowo trzymają się stołków. Myślą, że ochroni ich „Brandmauer” ale ten „mur przeciwpożarowy” w Saksonii-Anhalt właśnie się zawalił. Okazało się bowiem, że w tym landzie główny nurt stał się mniejszością” – dodał.
„Zapora ogniowa” to pojęcie funkcjonujące w niemieckiej polityce jako metafora. Odnosi się do podejścia tradycyjnych partii, które wykluczają jakąkolwiek współpracę z ugrupowaniami uznawanymi za ekstremistyczne.
.Martin Poplawski zaprzecza jakoby AfD była polityczną ekstremą. ”Wszyscy w Europie mówią, że jesteśmy skrajną prawicą, my uważamy się za konserwatywną prawicę, wsłuchującą się w głos narodu niemieckiego” – powiedział. Zapytany o to, czy jako Polakowi nie przeszkadza mu antypolskie nastawienie jego partii opowiedział, że „nie odczuwa tego na własnej skórze”. „W czymże objawia się antypolskie nastawienie AfD? W tym, że chce odbudować Nord Stream 2? Przecież to byłoby w interesie Niemiec, a jesteśmy niemiecką partią” – pyta retorycznie.
„Jestem w AfD od 8 lat i nikt nigdy nie powiedział mi złego słowa z tego powodu, że jestem Polakiem. Co więcej nikt na mnie nawet krzywo nie spojrzał” – mówi.
Martin Poplawski zapewniał, że niemieccy Polacy w odróżnieniu od polskiej opinii publicznej nie obawiają się zwrotu na prawo w Niemczech. „Sprawdziłem dziś internetowe fora Polaków mieszkających w Niemczech. W znakomitej większości są zadowoleni ze zwycięstwa AfD w Saksonii-Anhalt, bo liczą, że w Niemczech wreszcie coś zacznie zmieniać się na lepsze” – zaznaczył.
Przekonuje, że Polacy przebywający legalnie w Niemczech nie są na celowniku władz partii. ”Nie chcemy u siebie tych, którzy przyjechali do Niemiec nielegalnie, nie podjęli żadnej pracy i korzystają bezprawnie z pomocy socjalnej a nierzadko także popełniają przestępstwa. Niemieccy Polacy są bardzo pracowici, płacą podatki i dużo wnoszą do wspólnego dobra” – zaznacza.
Zapytany o perspektywę ewentualnego „sojuszu” między AfD i Konfederacją czy PiS, odpowiedział, że jego ugrupowanie pozostaje na to otwarte. Wykluczył jednak „jakąkolwiek współpracę” z tymi polskimi partiami, które jak to ujął „używają AfD jako straszaka w krajowej polityce przedstawiając ją jako partia neonazistowska”. „Jesteśmy gotowi współpracować z każdą polską partią, która pragnie tak zmienić UE by powstrzymać centralistyczne zapędy i wzmocnić pozycję państw narodowych. Wbrew temu co można usłyszeć w Polsce naszym celem nie jest wyprowadzenie Niemiec z UE tylko głęboka reforma Unii” – stwierdził.
Polityk AfD z Görlitz jest przekonany, że zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalt wzmocni pozycję partii w jego rodzimym landzie – Saksonii. „Myślę, że ludzie przestaną się bać na nas głosować. Dziś opowiedzenie się za AfD wciąż wymaga odwagi. Mainstreamowe partie i media prowadzą przeciw nam od lat negatywną kampanię. Niedzielne zwycięstwo ma wielkie znaczenie psychologiczne” – przekonuje Martin Poplawski.
PAP/MB
Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 7 września 2026