W ostatnich dniach wokół Daniela Martyniuka ponownie zrobiło się głośno. 7 września w jego mediach społecznościowych pojawiło się nagranie sprzeczki z mamą. Do zdarzenia doszło przed dworcem w Białymstoku. Daniel szedł za Danutą Martyniuk z telefonem i dopytywał m.in., czy zamierza jechać do Warszawy. Najwyraźniej pojechał sam.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

To niejedyna publikacja Daniela, która w ostatnim czasie wzbudziła emocje. Kilka dni wcześniej znów zamieszczał w sieci materiały dotyczące swoich rodzinnych konfliktów. Publicznie stawiał zarzuty żonie Faustynie.

Daniel Martyniuk na Saskiej Kępie. Szybkie zakupy i papieros pod blokiem

W Warszawie 36-latek wyglądał jednak na zajętego znacznie bardziej przyziemnymi sprawami. Fotoreporterzy spotkali go na stacji benzynowej, gdzie Daniel zrobił drobne zakupy. Następnie skierował się w stronę wynajmowanego mieszkania na Saskiej Kępie.

Pod blokiem nie od razu zniknął za drzwiami. Martyniuk zatrzymał się jeszcze na papierosa, którego wypalił w towarzystwie spotkanej tam kobiety. Ostentacyjnie wyjął z papierowej torby szklaną butelkę ze złotym napoje, postawił obok siebie i uciął krótką pogawędkę. Wyglądał przy tym na zupełnie wyluzowanego, jakby rodzinne awantury i zamieszanie, które w ostatnich dniach sam relacjonował w sieci, zdążyły już zejść na dalszy plan.

Danuta Martyniuk przyłapana w lodziarni. Tak łapała oddech po zawirowaniach

Drewniany dom Martyniuków w Białowieży to ich azyl. Tu odpoczywają

/9

Materiały redakcyjne

Daniel Martyniuk ruszył na stację benzynową.

/9

Materiały redakcyjne

Syn Zenona Martyniuka zrobił tam drobne zakupy