W meczu Igi Świątek z Qinwen Zheng doszło do niespodziewanego zwrotu akcji. Polka prowadziła już 5:0 w premierowej odsłonie, lecz przegrała siedem gemów z rzędu. Potem Chinka okazała się lepsza w drugiej partii, dzięki czemu triumfowała ostatecznie 7:5, 6:3 (więcej tutaj).

Spotkanie Świątek z Zheng obserwowała z poziomu kortu Marion Bartoli. Triumfatorka Wimbledonu 2013 jest ekspertką telewizji Sky Sports. Francuzka dostrzegła pewne napięcie między Polką a jej hiszpańskim trenerem Francisco Roigiem.

ZOBACZ WIDEO: Odmieniona Maja Chwalińska. Na to czekaliśmy

– Mogę wam powiedzieć, że przy stanie 5:7, 3:2 i 15-40, kiedy Iga Świątek weszła w kort przy returnie i próbowała wcześnie odebrać serwis wyrzucający na zewnątrz, Francisco Roig niemal wyskoczył z krzesła, ponieważ nie jest to taktyka, którą chce, żeby stosowała – powiedziała Bartoli (cytat za tennis365.com).

– Chce, żeby pozwoliła piłce opaść, została daleko za linią końcową i stamtąd rozpoczynała wymianę. Iga próbuje jednak kończyć akcje odrobinę za wcześnie, wbrew wskazówkom Francisco, i on nie jest z tego zadowolony – dodała Francuzka.

Bartoli mówiła o ważnej sytuacji z drugiego seta. Świątek wypracowała wówczas dwa break pointy, które mogły jej dać prowadzenie 4:2. Polka jednak nie wykorzystała swoich szans, a po chwili straciła serwis.

Po porażce z Zheng Świątek zakończyła występ w US Open 2026 na etapie IV rundy. W tym sezonie nasza tenisistka nie osiągnęła w Wielkim Szlemie nawet półfinału.