Na Hydroscand Arena w Leicester doszło do starcia dwóch najlepszych zespołów Premiership. Wicelider Leicester Lions podejmował prowadzące w tabeli Belle Vue Aces i gospodarze doskonale wiedzieli, że zwycięstwo może mieć duże znaczenie w końcowym układzie tabeli. Spotkanie od początku było niezwykle wyrównane, a losy meczu rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej gonitwie dnia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Lions wykorzystali atut własnego toru i ostatecznie pokonali lidera, a jednym z największych bohaterów gospodarzy był Ryan Douglas. Australijczyk zdobył aż 14 punktów i ponownie potwierdził, że znajduje się obecnie w znakomitej dyspozycji.
Czytaj nas częściej w Google
Dla Douglasa był to kolejny kapitalny występ w ciągu zaledwie dwóch dni. Jeszcze w niedzielę Australijczyk ścigał się w Poznaniu, gdzie był jednym z głównych architektów awansu miejscowych Skorpionów do Metalkas 2. Ekstraligi. Teraz dołożył kolejny świetny wynik na Wyspach.
W Poznaniu mogą więc mieć powody do optymizmu przed finałową rywalizacją z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Tak wysoka forma Douglasa w najważniejszym momencie sezonu może być dla Skorpionów niezwykle cenna.
Bardzo dobrze pojechał również Nick Morris. Australijczyk zapisał przy swoim nazwisku dziewięć punktów oraz dwa bonusy i był ważnym ogniwem zwycięskiej drużyny.
Po stronie Belle Vue najskuteczniejsi byli Jason Doyle i Brady Kurtz. Obaj zdobyli po 11 punktów, ale o ile Doyle może zaliczyć zawody do udanych, o tyle Kurtz będzie miał zdecydowanie więcej powodów do refleksji. Wicelider klasyfikacji generalnej Grand Prix zaliczył sześć startów, a końcówka meczu w jego wykonaniu była zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Belle Vue wciąż jednak pozostaje zdecydowanym liderem Premiership i ma bezpieczną przewagę nad rywalami. Być może Kurtz miał już w głowie nieco inne wyzwania. Już w najbliższy weekend najlepsi żużlowcy świata spotkają się w Vojens, gdzie rozpocznie się kolejny etap walki o indywidualne mistrzostwo świata.
Kurtz pozostaje jednym z głównych kandydatów do tytułu. Australijczyk musi jednak patrzeć również na Bartosza Zmarzlika i Roberta Lamberta. Do zakończenia tegorocznej rywalizacji pozostały już tylko dwa turnieje Grand Prix, a każdy punkt może mieć ogromne znaczenie.
Musielak znowu zachwyca
Równie emocjonująco było na Foxhall Stadium w Ipswich. Aktualni mistrzowie Premiership, Ipswich Witches, podejmowali Sheffield Tigers, czyli mistrzów sprzed dwóch lat. Dla obu drużyn był to bardzo ważny mecz w kontekście walki o play-off, dlatego stawka spotkania była ogromna.
Także tutaj wszystko rozstrzygnęło się dopiero w ostatnim wyścigu. Gospodarze wytrzymali presję i sięgnęli po cenne zwycięstwo, ale jednym z najważniejszych bohaterów Witches był Polak.
Tobiasz Musielak pojechał kapitalne zawody. Zdobył 12 punktów oraz dwa bonusy, będąc jednym z liderów Ipswich. Polak po raz kolejny potwierdził swoją wysoką formę i może z optymizmem patrzeć na najbliższe tygodnie.
Jego występ z pewnością ucieszy również w Krośnie. Cellfast Wilki przygotowują się bowiem do rewanżowego spotkania z Moonfin Malesą Ostrów Wielkopolski w fazie play-down Metalkas 2. Ekstraligi. Krośnianie będą bronili ośmiopunktowej zaliczki wywalczonej w pierwszym meczu, a dyspozycja Musielaka może okazać się jednym z kluczowych elementów walki o utrzymanie.
Drugim mocnym punktem Ipswich był Daniel King. Brytyjczyk zdobył 13 punktów i również odegrał ogromną rolę w zwycięstwie aktualnych mistrzów.
Sheffield Tigers walczyli jednak do końca. Po stronie gości bardzo dobrze zaprezentowali się Leon Flint, który zdobył 11 punktów, oraz Josh Pickering z dorobkiem 10 punktów i bonusu. To jednak nie wystarczyło, aby wywieźć z Ipswich zwycięstwo.
Znacznie poniżej oczekiwań pojechał natomiast Chris Holder. Były indywidualny mistrz świata zapisał przy swoim nazwisku zaledwie sześć punktów. W kontekście sytuacji Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski jego dyspozycja może mieć ogromne znaczenie.
Mistrz świata musi wrócić do wysokiej formy
Ostrowianie już wkrótce staną przed bardzo trudnym zadaniem. W rewanżu z Cellfast Wilkami Krosno będą musieli odrobić osiem punktów straty. Taki wynik jest jeszcze do odrobienia, ale wymaga niemal perfekcyjnej jazdy całego zespołu.
Szczególnie dużo będzie zależało od liderów. Jeśli Chris Holder chce pomóc swojej drużynie odwrócić losy rywalizacji, musi znaleźć sposób na powrót do dyspozycji, do której przyzwyczaił kibiców w przeszłości.
Poniedziałkowy wieczór na Wyspach miał więc dwóch wielkich bohaterów. Ryan Douglas i Tobiasz Musielak mogą być zadowoleni nie tylko z własnych wyników, ale również z tego, że ich świetna jazda przyszła w momencie, gdy ich polskie kluby potrzebują ich najbardziej.
PREMIERSHIP
Leicester Lions — Belle Vue Aces 49:41
Leicester: Ryan Douglas 14 (3, 3, 3, 2, 3); Drew Kemp 6+2 (2*, 0, 2, 2*); Sam Masters 6+1 (3, 0, 2, 1*); Dan Thompson 6+2 (2*, 2, 1*, 1); Nick Morris 9+2 (2, 2, 2, 1*, 2*); Jordan Jenkins 2+2 (0, 1*, 1*, 0); Joe Thompson 6+2 (2, 1*, 1*, 2)
Belle Vue: Brady Kurtz 11 (1, 3, 3, 3, 0, 1); Norick Bloedorn 4 (0, 1, 3, 0); Peter Kildemand 4 (d, 3, 1, 0); Zach Cook 4 (1, 0, 0, 3); Jason Doyle 11 (3, 2, 3, 3, d); Tate Zischke 6+2 (3, 1*, 0, 2*); William Cairns 1 (1, 0, 0)
Ipswich Witches — Sheffield Tigers 48:42
Ipswich: Richard Lawson 4+1 (2*, d, 2, 0); Adam Ellis 8+1 (3, 1, 3, 1*); Daniel King 13 (3, 2, 2, 3, 3); Tom Brennan 6+2 (2*, 1*, 0, 3); Tobiasz Musielak 12+2 (1*, 3, 3, 3, 2*); Kevin Juhl Pedersen 3 (2, w, 0, 1); Jason Edwards 2 (0, 2, 0, 0)
Sheffield: Jack Holder — zastępstwo zawodnika; Anders Rowe 2+1 (1, 0, 1*); Chris Holder 6 (1, 1, 0, 2, 2); Leon Flint 11 (0, 3, 2, 3, 2, 1); Josh Pickering 10+1 (d, 3, 3, 3, 1*, d); Jye Etheridge 8+3 (3, 2*, 1, 1*, 1*); Luke Killeen 5 (1, 0, 2, 2, 0)