W poprzednich odsłonach Grand Theft Auto mogliśmy bez problemu wywołać chaos w mieście, ponieważ NPC nie byli zbytnio przejęci widokiem gangstera z wyrzutnią rakiet w rękach. W GTA 6 będzie to wyglądało zupełnie inaczej.

Szóstka podejdzie do tematu broni bardziej realistycznie niż starsze części – zapewnił współdyrektor studia Rockstar North, Rob Nelson, w rozmowie z youtuberem TGG. Po pierwsze, gracz będzie miał ograniczony ekwipunek, a broń trzeba będzie składować w bagażniku samochodu. Możemy więc zapomnieć o sytuacji, w której strzelamy na zmianę z karabinu maszynowego, wyrzutni rakiet i granatnika.

Po drugie, mieszkańcy Vice City i okolic będą reagowali na broń bohaterów, zanim jeszcze w ogóle padną strzały.

„Uznaliśmy, że przy takim poziomie szczegółowości i zaawansowania zachowań, jakie wszczepiliśmy w świat gry, takie podejście [jak w GTA 5 – dop. red.] już nie zadziała” – mówił Nelson. „W piątce można wyjąć strzelbę znikąd na oczach ludzi, a oni nie reagują. W szóstce będzie inaczej”.

Twórca wyjaśnił, że Jason i Lucia będą mogli nosić dwa ukryte pistolety i dwa rodzaje cięższej broni – jest jednak jeden haczyk. „Nie możesz mieć ich obu na plecach. Jeśli chcesz nosić dwie [bronie długie], jedną trzymasz w wolnej ręce, a drugą masz na plecach. Jeśli będziesz działał w ten sposób, ludzie na to zareagują” – podkreślił Nelson.

W ekwipunku nie ma już koła broni takiego jak w piątce.

Oficjalny pokaz gry potwierdził, że GTA 6 korzysta z wielu rozwiązań znanych z Red Dead Redemption 2. Rockstar przeprojektował też system pościgów, wprowadził tzw. profil przestępcy i – co pewnie najbardziej ucieszy fanów – odświeżył układ sterowania.

Premiera GTA 6 odbędzie się 19 listopada na PS5 i Xbox Series X/S.