Z informacji przekazanej członkom zarządu przez wiceprezesa PKOl Mieczysława Nowickiego, który zastępuje Piesiewicza, wynika, że w ciągu siedmiu dni od posiedzenia prezydium zostanie zwołane posiedzenie zarządu. Dotąd prezydium wyznaczało termin posiedzenia zarządu w ciągu dwóch tygodni. Teraz jednak sytuacja jest wyjątkowa, a większość członków prezydium wcześniej domagała się od Nowickiego, by pełny skład zarządu zebrał się nawet tego samego dnia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Poza prezydium w zarządzie działa około 40 osób. Musimy dać im czas, aby mogli zarezerwować termin. Pamiętajmy, że wielu członków pracuje zawodowo i przyjedzie z różnych miejsc w Polsce. Nie możemy działać z zaskoczenia — tłumaczy w rozmowie z PAP Nowicki.
Czytaj nas częściej w Google
Jak informuje PAP, na wtorkowe spotkanie prezydium zarządu została również zaproszona pięcioosobowa komisja rewizyjna, by — jak tłumaczył — „kolegialnie wyznaczyć datę posiedzenia zarządu”.
— Celem nadrzędnym jest uregulowanie sprawy kierowania PKOl-em, gdyż w tej chwili ewidentnie Radosław Piesiewicz nie może sprawować funkcji prezesa, a w trakcie kadencji zarząd ma do tego stosowne kompetencje — mówi PAP Adam Konopka, jeden z ośmiu wiceprezesów PKOl. Prezydium zarządu, bez Piesiewicza, liczy 16 osób.
Zarząd może odwołać członka tego gremium — w tym prezesa — uchwałą podjętą przez dwie trzecie głosujących członków zarządu, w obecności co najmniej dwóch trzecich składu zarządu. Wówczas do końca kadencji, czyli do wiosny przyszłego roku, na czele PKOl — zgodnie ze statutem — stanie jeden z wiceprezesów wskazany przez zarząd.
Choć Piesiewicz, który kieruje PKOl-em od kwietnia 2023 r., wciąż formalnie jest prezesem, to zgłosił się już pierwszy chętny, by go zastąpić. Gotowość startu w wyborach na szefa PKOl deklaruje Robert Korzeniowski. Jak zauważa czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie sportowym, może się zdarzyć, że obecna kadencja zostanie skrócona.
— Zarząd może wybrać prezesa, który dokończy kadencję, ale może też podjąć decyzję o zwołaniu walnego zgromadzenia i skróceniu kadencji. Kadencja nie musi trwać do kwietnia. Proces uzdrowienia, zważywszy na nadszarpnięty wizerunek PKOl, powinien nastąpić jak najszybciej — wskazał Korzeniowski, który ostatnio pracował jako doradca ministra sportu i turystyki.
Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. Po przesłuchaniu Piesiewicza, który zgodził się na podawanie pełnego nazwiska, Prokuratura Krajowa skierowała do sądu wniosek o tymczasowy areszt na trzy miesiące. Sąd przychylił się do tego wniosku.
Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia postępowanie w sprawie Zondacrypto pod kątem oszustw znacznej wartości i prania pieniędzy. Do prokuratury dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.