Dodaj WP Kobieta jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Urodzony w 1946 roku wokalista był prawdziwym królem polskiej estrady, a jego przeboje – takie jak „Bo jesteś ty”, „Chciałem być” czy kultowy „Parostatek” – do dziś łączą pokolenia i rozbrzmiewają w tysiącach polskich domów. Wszyscy znaliśmy go jako charyzmatycznego artystę o głębokim, ciepłym głosie i wielkim sercu.

Jednak za estradowym sukcesem i szerokim uśmiechem kryło się życie pełne dramatycznych zakrętów, ciosów ze strony najbliższych oraz cichego, wieloletniego cierpienia.

Związki Krzysztofa Krawczyka

Życie prywatne Krzysztofa Krawczyka od lat wzbudzało wielkie emocje w mediach. Piosenkarz stawał na ślubnym kobiercu aż trzykrotnie. Jego pierwsze małżeństwo z Grażyną Adamus nie przetrwało próby czasu i dość szybko się rozpadło.

Kolejną wybranką artysty została Halina Żytkowiak. To właśnie u jej boku doczekał się jedynego syna, Krzysztofa Juniora. Wydawało się, że przy ukochanej odnajdzie upragnioną stabilizację. Los przygotował dla niego jednak scenariusz, który złamał mu serce na długie lata.

Amerykański sen, który zamienił się w koszmar

Prawie każdy potrafi zanucić porywającą, biesiadną melodię wielkiego hitu nagranego we współpracy z Goranem Bregoviciem. Niewielu zdaje sobie jednak sprawę, że za utworem „Mój przyjacielu” kryje się jedna z najboleśniejszych historii w życiu wokalisty. Piosenka nie była artystyczną fikcją, lecz gorzkim rozliczeniem z przeszłością.

Wszystko zaczęło się od wyjazdu do Stanów Zjednoczonych. Krzysztof Krawczyk wraz z żoną Haliną szukali za oceanem szansy na lepsze życie i rozwój kariery. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Gaże za koncerty nie wystarczały na utrzymanie rodziny, dlatego muzyk, by zapewnić bliskim godny byt, musiał dorabiać na budowie.

Ciężko pracując, zostawił żonę i małego synka pod opieką przyjaciela – człowieka, któremu ufał bezgranicznie. Nie przypuszczał, że ten wykorzysta jego nieobecność w najokrutniejszy sposób. Żona zdradziła go z przyjacielem, a druzgocącą prawdę artysta poznał od własnego syna. Był to podwójny cios wymierzony przez najważniejsze osoby w jego świecie. Małżeństwo rozpadło się niedługo później.

"Zabierała mu telefon". Oto co wyszło o żonie Krawczyka

„Zabierała mu telefon”. Oto co wyszło o żonie Krawczyka

Ewa Krawczyk i Krzysztof Krawczyk

Po przeżyciach w USA los uśmiechnął się do muzyka w Chicago. To tam, w barze, w którym występował, poznał pracującą jako kelnerka Ewę Trelko. Młodsza o 13 lat kobieta z początku nie pałała entuzjazmem do polskiego gwiazdora.

– Nigdy nie byłam jego fanką. W telewizorze wydawał się gruby, mały, no i tak jakoś jedno oko miał dziwne, wyglądało jak sztuczne. Ale jak zobaczyłam go na żywo, pomyślałam: co za ciacho. I jak śpiewa! – zdradziła po latach Ewa Krawczyk w rozmowie z „Super Expressem”.

Chociaż dzieliła ich spora różnica wieku, Krzysztof szybko zdobył jej serce. W 1988 roku para powiedziała sobie sakramentalne „tak”. Ich związek przeszedł burzliwy sprawdzian – w 2002 roku rozstali się z powodu podejrzeń o niewierność. Szybko okazało się jednak, że nie potrafią bez siebie żyć. Wrócili do siebie i wspólnie wychowywali trzy córki siostry Ewy. Trwali u swojego boku aż do śmierci piosenkarza w 2021 roku.

Ciężka choroba Krzysztofa Krawczyka

Fani widzieli w nim wulkan energii, ale mało kto zdawał sobie sprawę, z jak wielkim cierpieniem muzyk zmagał się poza sceną. Przez dwie dekady Krzysztof Krawczyk walczył z chorobą Parkinsona oraz poważnymi problemami skórnymi. Na jego twarzy i szyi pojawiały się bruzdy i plamy, przez co wokalista niemal nie pokazywał się publicznie bez makijażu.

– Czasami stawiał obok lustra swoje stare zdjęcie i mówił żartem: „A teraz będę malował Krawczyka” – wspominała żona artysty na łamach „Newsweeka”.

W ostatnich latach stan zdrowia legendy polskiej piosenki uległ gwałtownemu pogorszeniu. Prawdziwe kłopoty rozpoczęły się od źle przeprowadzonej operacji biodra, która miała miejsce tuż przed wybuchem pandemii. – Już wiedzieliśmy, że nie będzie chodził. W czasie lockdownu musieliśmy zrezygnować z rehabilitanta, który pracował w szpitalu. Krzysztof nie lubił ćwiczyć, no to był leń. Ale nikt nie myślał o umieraniu, żegnaniu się z publicznością – wyznała Ewa Krawczyk.

Jak podkreślała ukochana artysty, nikt nie przypuszczał, że finał nadejdzie tak szybko. Dopiero trzy tygodnie przed śmiercią zawiozła go do szpitala, ale stan muzyka poprawił się na tyle, że zdołał jeszcze wrócić do domu. Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku w wieku 74 lat, pozostawiając po sobie niezapomnianą spuściznę i pustkę w sercach milionów Polaków.

Odbierała za niego telefony. Oto co wyszło o żonie Krawczyka

Odbierała za niego telefony. Oto co wyszło o żonie Krawczyka

Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.