W tym bloku na lubińskim Przylesiu doszło do strzelaniny.

Fot. Andrzej Andrzejewski (archiwum RW)

Prokuratura zna już odpowiedzi na najważniejsze pytania w sprawie strzelaniny, do jakiej doszło w maju 2026 roku w wieżowcu na osiedlu Przylesie w Lubinie. Uzbrojony w pistolet młody mężczyzna zastrzelił tam dwóch swoich kolegów, a trzeciego ciężko ranił. Kilka dni później z tej samej broni zastrzelił się podczas próby zatrzymania przez policjantów.

Te wydarzenia w maju bieżącego roku wstrząsnęły nie tylko Dolnym Śląskiem. 21-letni Michał P. – po kłótni podczas imprezy – został wyproszony z mieszkania w bloku na osiedlu Przylesie w Lubinie. Wrócił z bronią i zastrzelił dwóch starszych kolegów, a trzeciego ciężko ranił. Uciekł z miasta, a po kilku dniach – gdy policjanci próbowali go zatrzymać – odebrał sobie życie.

„Śledztwo będzie nadal prowadzone”

– Śledztwo będzie nadal prowadzone, mimo że ustaliliśmy już kluczowe okoliczności tej tragedii – tłumaczy Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:

– Absolutnie nie ma żadnych wątpliwości, że to ten mężczyzna, który następnie pozbawił się życia, jest sprawcą tych trzech przestępstw. Motywem była kłótnia. Przed zabójstwem z jednym z mężczyzn doszło tam do użycia przemocy, takiego trochę poniżającego zachowania. Wyszedł z mieszkania, wrócił z bronią i oddał strzały.


Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.

– Sprawca zmarł, więc to postępowanie na pewno zostanie umorzone. Natomiast musimy wyjaśnić okoliczności, uzyskać opinię balistyczną, ustalić, skąd pochodziła broń, w jaki sposób doszło do jej nabycia, kto to zrobił? Tak, aby to postępowanie można było zakończyć w tych wątkach, które są zawsze w sprawie o zabójstwo najistotniejsze.


Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że śledczy badają również powiązania ofiar z grupami, które mogą się specjalizować w handlu narkotykami.