Dodaj Money.pl – portal finansowy jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Sprawa dotycząca zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się hazardem liczy 1,6 tys. tomów akt i w styczniu trafiła do Olsztyna. Dowodami rzeczowymi w tym procesie jest ponad 9 tys. automatów do gier hazardowych, które od kilku lat są przechowywane w magazynach Caritas pod Olsztynem. Za to magazynowanie Skarb Państwa tylko w tym roku ma zapłacić 1,3 mln zł. W przeszłości koszt magazynowania urządzeń był jeszcze większy.

Aby zredukować i tak już astronomiczne koszty tej sprawy w styczniu Sąd Okręgowy w Olsztynie zdecydował o sprzedaży „jednorękich bandytów”. Decyzję tę, na skutek zaskarżenia przez obrońców, w kwietniu utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Gdy decyzja była prawomocna sąd przekazał ją do wykonania urzędowi skarbowemu w Olsztynie, bo tak stanowi kodeks karny wykonawczy.

Największe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy – Filip Sobel II Pierwsza Praca #6 

Urząd Skarbowy w Olsztynie odmówił nazywając sądowe postanowienia „podaniami”. Urzędnicy poinformowali sąd, że to nie leży w ich kompetencji, a poza tym maszyny są stare, zepsute i nie da się ich sprzedać.

Dodatkowo, jak wskazała PAP rzecznik prasowa Urzędu Skarbowego w Olsztynie st. asp. Marta Rosiak, aby sprzedać stare, czy zepsute maszyny trzeba je wycenić, a to musi zrobić uprawniony biegły. Rosiak poinformowała PAP, że koszt takiej wyceny to ponad 1,5 mln zł. Te koszty także pokryłby Skarb Państwa.

„Wcześniejsza praktyka działania organów egzekucyjnych województwa warmińsko-mazurskiego (będących również organami likwidacyjnymi) pokazuje, że organy podejmowały wiele prób sprzedaży tego rodzaju urządzeń (identycznych lub podobnych automatów do gier), zajmowanych w toku prowadzonych postępowań egzekucyjnych, które okazały się nieskuteczne” – napisała PAP Rosiak.

Skarbówka udaje klientów. Sypią się mandaty. Ujawnili skalę

Skarbówka udaje klientów. Sypią się mandaty. Ujawnili skalę

Sąd w odpowiedzi na decyzję Urzędu Skarbowego napisał, że „prawomocne postanowienia sądu powszechnego są orzeczeniami wydawanymi w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i stanowią decyzje o charakterze władczym wymiaru sprawiedliwości, o czym mowa w art. 175 Konstytucji RP”.

Ja rozumiem, że tych maszyn nikt może nie kupić. To prawda, że to towar tylko dla wybranej branży, że maszyny mogą być przestarzałe, a niektóre są zepsute. Ale nie możemy ich po prostu zniszczyć. Najpierw, zgodnie z prawem, musimy je spróbować sprzedać. Dopiero jak nikt się nie zdecyduje na ich kupno, sąd będzie mógł zdecydować o ich zniszczeniu – powiedział PAP sędzia Dąbrowski-Żegalski.

Przyznał przy tym, że w świetle przepisów i sprzedaż, i zniszczenie maszyn leżą nie po stronie sądu, a po stronie urzędu skarbowego.

Skarbówka bierze się za abonament RTV. Padają rekordowe kwoty

Skarbówka bierze się za abonament RTV. Padają rekordowe kwoty

Jeśli „jednorękich bandytów” nie uda się sprzedać lub zniszczyć do końca roku, to sąd będzie musiał zapłacić za kolejny rok ich przechowywania.

– Serce mnie boli, że polskiego podatnika stać na prowadzenie tego typu postępowań – skwitował w rozmowie z PAP sędzia Dąbrowski-Żegalski.

Co do procesu, w którym jest 1,6 tys. tomów akt, to nie wiadomo, kiedy się rozpocznie. Na połowę listopada sąd wyznaczył posiedzenie organizacyjne w tej sprawie, na którym chce ze stronami omówić szczegóły dotyczące organizacji samego procesu.

Rekordowa sprawa w sądzie. Akta przewożone ciężarówką

Sprawa, w której zabezpieczono 9,2 tys. maszyn do gier, jest rekordowa w polskim wymiarze sprawiedliwości. Dokumenty ze śledztwa, które prowadził kilka lat zespół prokuratorów z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, zgromadzono w 1,6 tys. tomów akt. To daje ok. 320 tysięcy kart dokumentów.

Skarbówka w Polsce zmienia taktykę. "Mniej sformalizowany kontakt"

Skarbówka w Polsce zmienia taktykę. „Mniej sformalizowany kontakt”

Akt jest tak dużo, że przywieziono je do sądu ciężarówką. W sądzie zajęły całe pomieszczenie – poukładano je na regałach ustawionych przy każdej ze ścian. Akta nie są zdigitalizowane, dlatego każdą z kartek sędzia musi fizycznie wziąć do ręki. Nie ma też możliwości wyszukiwania w morzu kart informacji dotyczących wybranego oskarżonego.

Prokuratura Regionalna w Gdańsku zarzuciła 22 osobom m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy oraz przestępstwa skarbowe polegające na urządzaniu i prowadzeniu bez koncesji zbiorowego uczestnictwa w grach hazardowych na automatach.