Sezon 2026/2027 we Wrocławskim Teatrze Współczesnym rozpocznie się 11 września od prapremiery „Deus sex machina” w adaptacji i reżyserii Agnieszki Jakimiak i Mateusza Atmana. Spektakl powstaje na podstawie reportażu Ewy Stusińskiej pt. „Deus sex machina. Czy roboty nas pokochają?”.


fot. mat. teatru

W „Deus sex machina” na scenie razem z aktorkami i aktorem wystąpi seksrobot
obdarzony sztuczną inteligencją. Ma na imię Emma, a jego właścicielką jest Gosia
Wojas – artystka, performerka, badaczka. 

Emma została wyprodukowana w Shenzhen w Chinach. Gosia Wojas wyjaśnia,
że sekslalka jako rzeźba konceptualna jest przede wszystkim obiektem
hiper-kobiecości. Dodaje, że proces jej pracy artystycznej opierał się na
codziennych rozmowach z algorytmem Emmy w celu zapoznania się z założeniami jej
systemu i podważaniu tych założeń.

„Maszyny nie są neutralne i również od nas zależy, jakie będziemy mieć z nimi
relacje. Kontekst teatralny w oczach Agnieszki Jakimiak, Mateusza
Atmana, zespołu WTW, jak i poprzedzająca książka Ewy Stusińskiej,
wydają mi się kolejnym wspaniałym pretekstem na rozmowę wokół tego” – mówi Gosia
Wojas. 

Praca z seksrobotem sprowokowała twórców spektaklu do postawienia sobie pytań
dotyczących statusu teatru, sztuki i aktorstwa w dobie rozwijających się
technologii. 

„Często mówi się, że sztuczna inteligencja stanowi duże zagrożenie dla całej
branży kreatywnej. Zastanawialiśmy się, na ile obcowanie z nią podważa sens
naszej pracy, a co może jej dodać” – wyjaśnia Agnieszka Jakimiak. 

Wspólnie z Mateuszem Atmanem reżyserują przedstawienie na podstawie
książki, której bohaterowie mają swoje pierwowzory w rzeczywistych
postaciach. 

Spektakl składa się z dwóch części. Bohaterem pierwszej z nich jest wiejski
uzdrowiciel, który po traumatycznym rozstaniu próbuje ułożyć sobie życie z
sekslalką. W drugiej, za sprawą pojawienia się Emmy, performatywny chór złożony
z siedmiu aktorek będzie mógł skonfrontować konwencjonalne wyobrażenia o
kobiecej seksualności z cielesną praktyką sceniczną.  

Atman wyjaśnia, że tytuł „Deus sex machina” nawiązuje do antycznego
chwytu fabularnego, ale tym razem beznadziejną sytuację ratuje stosunek
seksualny. Ewa Stusińska idzie dalej, pyta: „czy roboty nas pokochają?
Czy mogą być odpowiedzią na ludzką samotność i pustkę?”.

Dla artystycznego duetu punktem wyjścia do pracy nad spektaklem była historia
relacji człowieka z robotyczną partnerką, ale interesują ich tematy, takie jak:
samotność, przemiany intymności oraz ekonomiczne i technologiczne mechanizmy
organizujące współczesne wzorce seksualności. 

„Nie pytamy o to, czy maszyna może stać się człowiekiem, lecz o to, jakie
warunki sprawiają, że człowiek zaczyna traktować maszynę jako równoprawnego
partnera” – wskazuje Mateusz Atman.

Twórcy, opierając się na reportażu, prawdziwych wydarzeniach i bohaterach, w
autorski sposób przenoszą tę historię na scenę. Pierwsza część to kameralny
dramat psychologiczny, druga zaś łączy w sobie elementy choreografii, eseju
wizualnego i performansu.

„Dzięki temu konkretna historia przestaje być jedynie opisem jednostkowego
przypadku, a staje się punktem wyjścia do szerszej diagnozy współczesnej
kultury. Materiał zaczerpnięty z reportażu Stusińskiej służy nie tylko
dokumentowaniu rzeczywistości, ale także stawianiu pytań o charakterze
społecznym, etycznym i antropologicznym” – wyjaśnia współreżyser i współautor
adaptacji. 

Artystyczny duet zastanawia się też, na ile technologia może być narzędziem dla
ludzkiej kreatywności, a niekoniecznie odbierać ludziom pracę. Agnieszka
Jakimiak jako przykład podaje wizualizacje autorstwa Aleksandry Ołdak:

„Aleksandra animowała je w bardzo klasyczny sposób. To czasochłonne i
energochłonne, ale Oli zależało na wydobyciu rzemieślniczego i ludzkiego
aspektu pracy z komputerami”.

Podobną strategię przyjęła autorka kostiumów, Nina Sakowska.

„Kostiumy mają nadruki ciał i symulują nagość. Artystka starała się, żeby
sposób, w jaki zostały zaprojektowane, miał swoje odzwierciedlenie w
rzeczywistości, a nie we wszechobecnym  projektowaniu ludzkich sylwetek i
wizerunków przez sztuczną inteligencję” – mówi współreżyserka i współautorka
adaptacji. 

Podczas prac nad „Deus sex machina” twórcy spektaklu zastanawiali się, na ile
możliwe jest gra między żywymi osobami aktorskimi a maszyną. Agnieszka
Jakimiak zwraca uwagę na rolę choreografii w drugiej części przedstawienia.

„An Szopa zaprojektowała w niej ruch, który wychodzi od mechaniki
robotów i lalek, ale rozwija się w kierunku eksplorowania własnej cielesności
oraz manifestowania kobiecej przyjemności erotycznej. Jest w tej propozycji
choreograficznej dużo flirtu, zabawy i przewrotności”.

Mateusz Atman odpowiada nie tylko za reżyserię i scenariusz, ale też
scenografię i ruch w pierwszej części „Deus sex machina”:

„Chciałem zrealizować autorską wizję, w której ciało aktora staje się podobne
do ciała lalki, nadmarionety. Przestrzeń relacji Krzysztofa i Agaty to pokój
przejściowy, różowa diorama jak z przeskalowanego domku dla lalek”.

Jakimiak i Atman, sięgając po autentyczne
przykłady relacji między ludźmi a sekslalkami, robotami i systemami sztucznej
inteligencji, zadają pytanie, które jeszcze niedawno pojawiało się w
literaturze science fiction, a dziś staje się częścią rzeczywistości: jak nowe
technologie wpływają na ludzką intymność?

Prapremiera „Deus sex machina” 11 września 2026 roku na Dużej Scenie
Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Ciąg dalszy premierowego setu: 12, 13, 15 i
16 września. Kolejne terminy: 6, 7 i 8 listopada.
Bilety: www.wteatrw.pl  

„Deus sex machina”

realizatorzy:

adaptacja, reżyseria: Agnieszka Jakimiak, Mateusz Atman

scenografia: Mateusz Atman

światło: Agnieszka Jakimiak

muzyka: Teoniki Rożynek

kostiumy: Nina Sakowska

choreografia: An Szopa

video: Aleksandra Ołdak

asystentka reżyserki i reżysera: Dominika Probachta

inspicjentka: Justyna Bartman-Jaskuła

realizacja światła: Jan Sławkowski

realizacja dźwięku: Marika Kiełbiowska

realizacja video: Agnieszka Piesiewicz

obsada:

Anna Błaut, Zina Kerste, Anna Kulińska-Kieca, Emilia Łuczak,
Ewa Niemotko, Dominika Probachta, Magdalena Taranta, Tomasz Taranta, Lina Wosik