Opowiada, że Roman Ż. „wspominał, że odbywał karę za handel granulatem, miał za to wyrok i się na tym zna”. Że jedna ze spółek formalnie należąca do Marka K. (wiceprezes BitBay), „została wskazana przez Romana Ż. jako jedna z jego firm, którą faktycznie zarządza”. Że Roman Ż. polecał Markowi K. „szukać osób fizycznych, na które można by było otworzyć nowe podmioty”.