„Katecheza parafialna nie jest powtórzeniem szkolnej lekcji religii. Choć religia w szkole pozostaje niezwykle cenna i nieodzowna dla rozwoju dziecka i poznawania Boga, katecheza w parafii ma inny cel i inną formę. Opiera się ona na spotkaniach w małych grupach, gdzie można porozmawiać szczerze, bez maski” — czytamy w Liście do wiernych na XVI Tydzień Wychowania, którego treść odczytano w niedzielę 6 września w kościołach w całej Polsce. Choć biskupi nie wspomnieli w nim o zmianach w organizacji lekcji religii w publicznych szkołach, to właśnie one mogą być impulsem do promowania katechezy w parafiach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Katecheza w parafiach odpowiedzią na mniej lekcji religii w szkołach
Od ubiegłego roku uczniowie mają jedną lekcję religii tygodniowo (zamiast dwóch), która odbywa się przed lub po obowiązkowych zajęciach. Zdaniem resortu edukacji to wyjście naprzeciw uczniom, którzy nie chodzą na religię i mieliby przerwę w planie zajęć. Te zmiany skrytykowali biskupi i środowiska konserwatywne, argumentując, że „to wyraz dyskryminacji i nietolerancji wobec osób wierzących w naszej ojczyźnie”.
„List pasterski na Tydzień Wychowania jest zachętą do rozwijania katechezy parafialnej, która już dziś jest prowadzona w wielu parafiach. Nie dysponujemy ogólnopolskimi danymi o jej skali, natomiast jej organizowanie mieści się w ramach działalności duszpasterskiej Kościoła” — tak na nasze pytania odpowiada biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski (KEP).
Podkreślono, że „katecheza parafialna nie jest powtórzeniem szkolnej lekcji religii, dlatego rozwijanie katechezy parafialnej nie powinno być traktowane jako zamiennik lekcji religii w szkole”.
— Katecheza w parafiach jest uprawnieniem Kościoła i nie zamierzamy w tę działalność ingerować. Jej organizacja, program i sposób prowadzenia należą do właściwych władz kościelnych. Zajęcia organizowane przez parafie nie są również finansowane z budżetu państwa — przekazuje nam rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej Ewelina Gorczyca.
Katecheci: czekamy na więcej szczegółów o nauczaniu w parafiach
W czerwcu KEP powołał Zespół Roboczy ds. Katechezy Parafialnej pod kierownictwem bp. Artura Ważnego. Wówczas biskup diecezjalny z Sosnowca tłumaczył, że nauczanie w parafiach ma się skupiać na ewangelizacji i pogłębieniu wiary, a zajęcia mają prowadzić księża, nauczyciele religii oraz inne osoby świeckie.
— Uczymy religii w szkole i nie mamy za bardzo, co powiedzieć o katechezie przyparafialnej, bo nikt z oficjalnego zespołu ds. katechezy przyparafialnej z nami się w tej sprawie do tej pory nie kontaktował — przekazał nam rzecznik Stowarzyszenia Katechetów Świeckich Dariusz Kwiecień. Dodał, że przedstawiciele organizacji byli na spotkaniu u bp. Ważnego, ale nie mają nowych informacji w sprawie inicjatywy hierarchów.
Środowisko katechetów chciałoby otrzymać od biskupów konkretnych wytycznych i informacji o poszerzeniu katechezy parafialnej. Do tej pory ogólnie zarysowano tylko, jaka tematyka powinna pojawić się na takich zajęciach. Warto przypomnieć, że w okresie PRL lekcje religii były zakazane w publicznych szkołach i takie zajęcia prowadzono w parafiach. Religia wróciła do szkół w 1990 r. Według ostatnich danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w roku szkolnym 2024/2025 na takie zajęcia uczęszczało prawie 76 proc. uczniów. W latach 2018-2023 ten odsetek spadł o 7,7 pkt. proc.
— Nie jest wykluczone, że w przyszłości religia zostanie przeniesiona całkowicie ze szkół do zajęć parafialnych. To będzie zależało od tempa polaryzacji politycznej i sekularyzacji — komentuje dla „Faktu” dominikanin o. Paweł Gużyński.
Dodał: — Rozwinięcie katechezy parafialnej jest do rozważenia, ale jej sukces będzie zależał od jakości nauczania. Historia katechezy w Polsce jest długa i powróciła ona do szkół po okresie PRL. Kościół jednak popełnił kilka błędów w tej sprawie i teraz stara się znaleźć rozwiązanie pośrednie.
Źródło: Fakt