Ireneusz Wnuk/PressFocus

W poniedziałkowy wieczór dobiegła końca 7. seria zmagań na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Kto się w niej wyróżnił?

BRAMKARZ

Otto Hindrich (Legia Warszawa) – najlepszy bramkarz początku sezonu w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Znalazł się w naszej jedenastce już po raz trzeci. Mimo że w starciu z Motorem Lublin dwukrotnie skapitulował po uderzeniach Karola Czubaka, zapracował na miejsce w niej kilkoma wyśmienitymi interwencjami. Gdyby nie Rumun, Legia najprawdopodobniej nie wywiozłaby z Lublina pełnej puli.

OBROŃCY

Joel Pereira (Lech Poznań) – jeden z architektów skromnego zwycięstwa ekipy Nielsa Frederiksena nad pogrążonym w kryzysie Rakowem Częstochowa. Świetnie spisywał się, angażując się w rozegranie futbolówki, gdy Kolejorz budował swoje ataki. Dość powiedzieć, że w dwóch ostatnich meczach zanotował aż trzynaście kluczowych podań.

Juande Rivas (Piast Gliwice) – filar bloku obronnego Gliwiczan, którzy w piątek rozbili przed własną publicznością katowicki GKS. W 35. minucie spotkania dorzucił też konkret w ofensywie, wpisując się na listę strzelców.

Rafał Janicki (Górnik Zabrze) – dołożył dużą cegiełkę do tego, że wicemistrz Polski zachował w konfrontacji z Cracovią czyste konto, pierwsze w tym sezonie, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. Popisał się kilkoma bardzo ważnymi interwencjami.

Mario Garcia (Widzew Łódź) – jeden z niewielu zawodników zespołu z Alei Piłsudskiego, do których nie można mieć większych zastrzeżeń. W meczu z Radomiakiem wyraźnie wyróżniał się na tle mizernie dysponowanych kolegów. Szybko zaaklimatyzował się w Łodzi i od razu stał się wiodącym lewym defensorem w naszej najwyższej klasie rozgrywkowej.

POMOCNICY

Quentin Boisgard (Piast Gliwice) – w spotkaniu z drużyną Rafała Góraka rządził i dzielił w środku pola. Zanotował również asystę przy trafieniu Juande Rivasa.

Jakub Żewłakow (Legia Warszawa) – bohater 7. kolejki. W doliczonym czasie gry dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, w dramatycznych okolicznościach zapewniając Wojskowym komplet punktów w rywalizacji z Motorem Lublin.

Taras Romanczuk (Jagiellonia Białystok) – jeden z najlepszych zawodników Dumy Podlasia w zwycięskiej potyczce ze Śląskiem Wrocław. Asystował przy trafieniu Ousmane’a Sowa.

NAPASTNICY

Leandro Sanca (Piast Gliwice) – jego dyspozycja od początku sezonu idzie w górę. To, że jest na fali wznoszącej, potwierdził również w spotkaniu z Katowiczanami, w którym sprawiał defensorom przyjezdnych mnóstwo kłopotów, a ponadto znalazł drogę do siatki, pokonując Gabriela Kobylaka po indywidualnej akcji.

Karol Czubak (Motor Lublin) – ustrzelił dublet w meczu z Legią Warszawa. I choć jego starania zdały się ostatecznie na nic, ponieważ Wojskowi rzutem na taśmę wyszarpali zwycięstwo, niewątpliwie zasługuje na uznanie.

Ousmane Sow (Jagiellonia Białystok) – polskie powietrze zdecydowanie mu służy, bo po powrocie nad Wisłę po nieudanym pobycie w Danii szybko znów zaczął błyszczeć. W spotkaniu ze Śląskiem Wrocław strzelił bardzo ładną bramkę – po jego uderzeniu Karol Niemczycki mógł jedynie obserwować, jak piłka odbija się od słupka, a następnie trzepocze w siatce.