W skrócie:
Pytany o stałą bazę wojskową USA w Polsce, Radosław Sikorski stwierdził, że „toczą się rozmowy”. — Liczę na prezydenta Karola Nawrockiego — podkreśliłMinister skomentował także szczekanie posłanki PiS Dominiki Chorościńskiej na sali sejmowej. — Należałoby się wykluczenie z obrad — ocenił.— Prezydent próbuje szantażem wymusić szantażem, że nie tylko podpisuje nominacje, ale także rządzi kadrami MSZ — odniósł się z kolei do sporu o ambasadorów
— Po owocach ich poznacie. Dobrze, że wreszcie dotarli do Kijowa — stwierdził Radosław Sikorski we wtorek w „Gościu Wydarzeń” Polsat News, odnosząc się do wizyty Steve Witkoffa i Jareda Kushnera w stolicy Ukrainy.
Minister stwierdził, że „nie uważa, żeby Putin był już gotowy na ograniczenie swoich aspiracji”. — Bez tego nie jest możliwa umowa z Ukrainą.
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoRadosław Sikorski o wojnie w Ukrainie. „Władimir Putin ma jeszcze dwie opcje”
Minister spraw zagranicznych mówił także o kwestii zbliżającej się zimy. — Władimir Putin ma jeszcze dwie opcje. Może zrobić jeszcze jawną bądź ukrytą mobilizację. Po drugie może liczyć, że złamie Ukraińców, jeżeli zima będzie surowa — zaznaczył.
— Jak dom sąsiada się pali, a my mamy wiadro z wodą, to dobrze jest pomóc sąsiadowi. […] To jest trudna sytuacja, bo tych rakiet jest obiektywnie za mało. To jednak nie moja decyzja. Pan prezydent ma uprzywilejowane stosunki z USA, a to amerykańska inicjatywa — stwierdził minister, pytany o przekazanie baterii Patriot Ukrainy. — To nie są łatwe decyzje — dodał.
Karol Nawrocki gratuluje historycznego sukcesu Giorgii Meloni. Włoska premier odpowiada
Radosław Sikorski stwierdził, że Rosjanie, ostrzeliwując miasta w Ukrainie, liczą na wpływ ludności na władze polityczne. — Ludzie jednak gdy są atakowani, skupiają się zazwyczaj wokół władzy. Tymczasem Ukraina bombarduje rafinerie. Jeżeli Ukrainie uda zniszczyć się połowę rafinerii, to Władimir Putin będzie miał fizyczny problem — powiedział.
— Chiny powinny uważać, bo wspieranie sprzętem Rosji to jest nasza czerwona linia — zaznaczył. — Proszę towarzyszy chińskich, aby Rosji nie zbroili — dodał. Radosław Sikorski stwierdził również, że „Rosja i tak nie dostanie” swoich zamrożonych aktywów. — Pytanie tylko, czy dostanie je teraz, czy po wojnie — zaznaczył.
Szef MSZ o bazie USA w Polsce. „Rząd podjął uchwałę”
Pytany o stałą bazę wojskową USA w Polsce, minister stwierdził, że „toczą się rozmowy”. — Liczę na prezydenta Karola Nawrockiego, że przypomni swojemu sponsorowi [Donaldowi Trumpowi] o swojej obietnicy [dotyczącej żołnierzy USA]. […] Rząd podjął uchwałę, że będziemy radzi takiej bazie i tę bazę Amerykanom zbudujemy. To będą olbrzymie pieniądze — stwierdził.
Radosław Sikorski był pytany także o wypowiedź wiceministra obrony Pawła Zalewskiego, że „nie chcemy programu nuclear sharing”. — O broni atomowej trzeba rozmawiać poufnie, a nie epatować tym — stwierdził.
Zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalcie. „Robią to samo, co nasi populiści”
Szef polskiej dyplomacji mówił także o zwycięstwie AfD w Saksonii-Anhalcie. — Oni robią to samo, co nasi populiści. Dają do zrozumienia ludziom, że są łatwe rozwiązania trudnych problemów — opisał.
— Pani przewodnicząca Alice Weidel nie chce nawet wiedzieć, jak nazywa się miasteczko, z którego pochodzi jej rodzina. Ono nazywa się Głubczyce — zaznaczył.
Radosław Sikorski zabrał także głos na temat wypowiedzi Mariusza Błaszczaka o obronie ewentualnej granicy Estonii. — Polskie wojsko ma oczywiście chronić Polski. […] Nie można wykluczyć także, że trzeba będzie udzielić wsparcia sojusznikowi — zaznaczył.
— To jest człowiek, który zasłaniał się polskimi generałami, gdy nie chciało mu się znaleźć rosyjskiej rakiety. Najdłużej urzędujący, ale jeden z najsłabszych ministrów obrony — dodał.
Minister odniósł się także do kwestii szczekania posłanki PiS na sali sejmowej. — Należałoby się wykluczenie z obrad — ocenił.
Odnosząc się do sprawy Zondacrypto Radosław Sikorski stwierdził, że „to prezydent pisał pod pseudonimem o gangsterze”. — Skojarzenia są oczywiste — dodał.
— Zbigniew Ziobro dostał wizę dziennikarską. Żeby dostać wizę dziennikarską, trzeba pokazać list od jakiejś redakcji. Pytanie, która redakcja dała taki list. Jeżeli Telewizja Republika dała taki list, to jest to poplecznictwo, pomoc w ucieczce — ocenił.
Spór o ambasadorów. Radosław Sikorski komentuje. „Sprawdziłem”
Radosław Sikorski stwierdził, że „prezydent nie był łaskaw do tej pory podpisać ani jednej nominacji” ambasadorskiej. — Wiem, jakie są powody, potwór [Bogdan] Klich i potwór [Ryszard] Schnepf. Sprawdziłem jednak. Schnepf nie brał udziału w Obławie Augustowskiej, nie mordował Polaków. Klich nie brał udziału katastrofie smoleńskiej — powiedział.
— Prezydent próbuje szantażem wymusić szantażem, że nie tylko podpisuje nominacje, ale także rządzi kadrami MSZ. Jeżeli na to się zgodzimy, to prezydent w następnym kroku powie premierowi, że „tej nominacji ministra nie podpisze”. Mamy wtedy w praktyce zmianę ustroju na prezydencki, na to nie ma zgody — podkreślił.
Szef MSZ o Andrzeju Poczobucie. „Takie powroty czasem kończą się tragicznie”Minister mówił także o Andrzeju Poczobucie, który wrócił na Białoruś. — On wie, że to jest ryzykowne. Takie powroty czasem kończą się tragicznie. Jesteśmy w dialogu, życzymy mu jak najlepiej, ale igra z ogniem — zaznaczył.
— W dyktaturach wszystko jest polityczne. Poddanie się pod władztwo swoich wrogów jest zawsze ryzykowne — dodał.