Elbridge Colby podkreślił we wtorek na wirtualnym spotkaniu ministrów obrony Grupy Kontaktowej do spraw Obrony Ukrainy, czyli tzw. grupy Ramstein, wagę przejęcia przez Europę odpowiedzialności za własną obronę i obronę Ukrainy.

— Oba te cele wzajemnie się uzupełniają — stwierdził.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPodsekretarz Departamentu Obrony wzywa Europę. „Musimy być przygotowani”

Podsekretarz Departamentu Obrony USA jednocześnie wezwał Europę do wzmocnienia tych wysiłków, sugerując, że mimo dyplomatycznych prób USA, by zakończyć wojnę, może ona trwać jeszcze długo. — Jak oświadczył prezydent Donald Trump, naszym celem jest trwały pokój. Wspieramy wszelkie działania w tym kierunku. Z punktu widzenia Departamentu Obrony nie możemy jednak przewidzieć, kiedy ta tragiczna wojna się zakończy — powiedział.

— Jak wszyscy dobrze wiecie, Rosja odbudowuje swoje siły zbrojne i potencjał przemysłu obronnego. Musimy być przygotowani na przedłużający się konflikt i na to, że potrzeby Ukrainy będą się utrzymywać przez kolejne miesiące i lata. Musimy być również przygotowani na inne ewentualności — dodał.

Chaos w Pentagonie. Co dalej z rotacją wojsk USA w Polsce?Władysław Kosiniak-Kamysz, Pete Hegseth

Elbridge Colby zaznaczył, że „tym ważniejsze jest, aby Europa utrzymała wsparcie dla Ukrainy, jednocześnie przyspieszając własne zbrojenia i reindustrializację”. Jego zdaniem konieczne może być zwiększenie wsparcia dla Ukrainy i zachęcanie do korzystania z programu PURL, czyli zakupów amerykańskiej broni przez państwa NATO na rzecz Ukrainy.

Podsekretarz Departamentu Obrony USA zaznaczył, że potrzebne jest składanie długoterminowych zamówień. W tym kontekście wymienił prowadzone obecnie zakupy rakiet przechwytujących dla systemów Patriot i innych systemów obrony powietrznej.

Elbridge Colby wspomniał też o planowanych zmianach rozmieszczenia sił USA w Europie, o promowanym przez siebie pojęciu NATO 3.0, zgodnie z którym to państwa NATO mają przejąć odpowiedzialność za własną obronę konwencjonalną przy obniżonym zaangażowaniu Ameryki. — Teraz jest czas, by podwoić ten impet, by zbudować Europę mającą siłę i zdolności, by przewodzić we wspólnej obronie kontynentu — podsumował.