— Na początku kilka słów prawdy o tym, co działo się i dzieje wokół ustawy o kryptowalutach. Dzisiaj usłyszeliśmy, że z pałacu prezydenckiego, gdzie coraz wyraźniej widać panikę, wychodzi kolejna propozycja, która według słów ministra Boguckiego jest bliźniaczo podobna do tej poprzedniej prezydenckiej propozycji — powiedział Tusk przed posiedzeniem rządu, odnosząc się do projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, który we wtorek Kancelaria Prezydenta RP złożyła do Sejmu.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Żadne kolejne pseudoinicjatywy prezydenta Nawrockiego nie zamienią tego faktu, że skończyło się mataczenie i bezkarne chronienie interesów, w tym brudnych, mafijnych i bandyckich. Bez złudzeń panowie politycy. My tę sprawę wyjaśnimy do końca i nie pozwolimy na żadne kompromisy w tej kwestii ani zamydlanie tej sprawy — zadeklarował premier.
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w Google„Od dłuższego czasu dzieje się z Panem coś niepokojącego”
We wtorkowy wieczór do słów Donalda Tuska odniósł się Zbigniew Bogucki. „Panie Premierze Tusk, od dłuższego czasu dzieje się z Panem coś niepokojącego. Raz powołuje się Pan na patocelebrytę, innym razem na wyjaśnienia bandytów X i Y, związanych, jak sam Pan twierdził, z ruską mafią, a dzisiaj w rozedrganiu i desperacji żałośnie Pan konfabuluje, próbując nieudolnie mnie atakować” — napisał szef Kancelarii Prezydenta.
„Nie wiem, czy ma Pan jeszcze elementarną zdolność przyswajania faktów, czy też w związku z osłoną, jakiej udzieliliście brudnym, mafijnym, bandyckim interesom w czasie waszych rządów, postanowił Pan już teraz iść w niepoczytalność i w ten sposób budować poprzez bełkot swoją linię obrony na przyszłość” — kontynuował prezydencki minister.
O co dokładnie chodzi w aferze Zondacrypto [WYJAŚNIAMY]

Następnie Zbigniew Bogucki przytoczył oświadczenie Zondycrypto z 4 grudnia 2025 r., w którym firma oceniała, że przyjęcie ustawy rządu wsparłoby ją bardziej niż weto prezydenta i nowe przepisy miałyby wyeliminować konkurencję firmy. „O ustawie prezydenckiej tego nie pisali” — skomentował Bogucki.
Człowiek prezydenta przekonuje również, że w Ministerstwie Finansów konsultowano treść rządowej ustawy. Bogucki zarzucił premierowi oraz jego ludziom udział w wydarzeniach sponsorowanych przez Zondęcrypto, „mimo, że nadzorując służby, jako jedyni powinniście mieć wiedzę o patologiach Zondy. Ja nigdy w żadnym takim spotkaniu nie uczestniczyłem”.
Bogucki zarzucił także premierowi, że za jego czasów prokuratura umorzyła śledztwa w sprawie kryptogiełdy.
„Premierze Tusk, może Pan wypuścić na mnie wszystkie swoje polityczne i medialne psy gończe, uruchomić machinę wszystkich służb i prokuratury, niech szukają, przesłuchują, prześwietlają, węszą i podsłuchują, a i tak nic nie znajdą i nic Panu na mnie nie przyniosą, bo nie mają czego znaleźć” — napisał prezydencki minister.
„Zatem przyjęcie ustawy prezydenckiej to jest prosty test, czy jest Pan jeszcze Prezesem Rady Ministrów, który chce uregulować rynek kryptoaktywów, czy jest Pan kryptopremierem budującym kryptopaństwo chroniące złodziei i oszustów” — dodał na koniec.