Autor:


Publikacja: Wczoraj, 8 września (19:05)


0:00

2:59

Posłuchaj artykułu

Czytane głosem AI



Władze Nowego Jorku opublikowały ponad 170 tysięcy stron wcześniej nieujawnianych dokumentów dotyczących jakości powietrza po zamachach z 11 września 2001 roku. Z materiałów wynika, że urzędnicy mieli wiedzieć o zagrożeniu w okolicach ruin World Trade Center, choć mieszkańców wielokrotnie zapewniano, że powietrze jest bezpieczne.





Nowy Jork ujawnił dokumenty po 11 września. „Władze wiedziały”


Ruiny po zamachu na World Trade Center, tzw. Ground Zero (fot. US Navy/Aaron Peterson/Science Photo Library)
/East News

Dokumenty zostały przedstawione we wtorek przez burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego. Wśród opublikowanych materiałów znajdują się m.in. raporty dotyczące jakości powietrza w rejonie Ground Zero oraz wewnętrzna korespondencja urzędników.

Jednym z kluczowych dokumentów jest tzw. Harding Memo, skierowane po zamachach do ówczesnego zastępcy burmistrza Roberta Hardinga. Z notatki wynika, że miasto liczyło się z możliwością tysięcy pozwów związanych z narażeniem ludzi na toksyny i brakiem odpowiednich środków ochrony. Analizowano też rozwiązania, które mogłyby ograniczyć odpowiedzialność prawną władz.

Ludzie zachorowali, ponieważ przywódcy, którym ufali, kłamali i mówili, że mogą bezpiecznie oddychać toksycznym powietrzem – oświadczył Mamdani.

„Więcej osób zmarło później niż w dniu ataku”

Burmistrz zwrócił uwagę, że długofalowe skutki zamachów nadal dotykają mieszkańców miasta, ratowników i osób pracujących lub mieszkających w pobliżu zniszczonych wież.

Według danych przytoczonych przez CNN, do programu zdrowotnego World Trade Center Health Program zgłosiło się co najmniej 140 tys. osób ze wszystkich stanów USA. U blisko 49 tys. z nich potwierdzono nowotwory związane z ekspozycją na czynniki szkodliwe po atakach.

Prawie 25 lat później więcej osób zmarło z powodu chorób związanych z 11 września niż zginęło w samym dniu zamachów – podkreślił Mamdani.

W atakach terrorystycznych na USA 11 września 2001 roku zginęło blisko 3 tys. osób. W kolejnych latach tysiące ratowników, mieszkańców i pracowników Dolnego Manhattanu zachorowały na nowotwory oraz choroby układu oddechowego.

Rodziny i ratownicy od lat domagali się jawności

Na konferencji prasowej pojawił się m.in. Jon Stewart, który od lat angażuje się w działania na rzecz pomocy dla ratowników i poszkodowanych po zamachach.

Trucizna była w powietrzu, na ziemi, na parapetach, w klimatyzatorach, na zwierzętach i ubraniach. Utrzymywała się przez miesiące. Wszyscy o tym wiedzieli. Teraz wyraźnie widać, że wiedziało też miasto – mówił Stewart.

O ujawnienie akt od lat zabiegali ocaleni oraz osoby uczestniczące w akcjach ratunkowych. Organizacja 9/11 Health Watch pozwała w tej sprawie władze Nowego Jorku.

Miasto uruchomi wyszukiwalny portal, w którym wszystkie opublikowane materiały będzie można bezpłatnie przeglądać i pobierać. Urzędnicy zapowiedzieli, że w kolejnych miesiącach baza ma być uzupełniana o następne dokumenty.

Według władz 68 pudeł z aktami odnaleziono w ubiegłym roku w jednym z miejskich biur. Ich publikację zaplanowano przed przypadającą w piątek 25. rocznicą zamachów.

11 września: Lawinowo rośnie liczba nietypowych nowotworów wśród ocalałych

Liczba potwierdzonych przypadków nowotworów u osób, które przeżył atak na World Trade Center wzrosła w ciągu ostatniej dekady z ponad 3,2 tys. do 57 tys. – wynika z najnowszych danych Programu Opieki Zdrowotnej World Trade Center (WTC Health…