Rozłam w PiS przenosi się ze szczebla centralnego na lokalny. Po odejściu — a właściwie wyrzuceniu z partii — ponad 40 parlamentarzystów, którzy założyli w Sejmie nowy klub Rozwój Plus pod wodzą byłego premiera Mateusza Morawieckiego, podobne pęknięcia pojawiają się na poziomie samorządowym.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoByły współpracownik Czarnka na czele nowego klubu
Czytaj nas częściej w Google
Jak ustalił Onet, z 13-osobowego klubu radnych PiS w Radzie Miasta Lublin odejdą cztery osoby, by założyć własny klub. Na jego czele stanie Marcin Jakóbczyk — jeden z najbliższych współpracowników Przemysława Czarnka w ostatnich latach. Radny był jego doradcą w Ministerstwie Edukacji i Nauki oraz pełnomocnikiem ds. kontaktów z jednostkami samorządu terytorialnego. Wcześniej pracował również w urzędzie wojewódzkim za czasów, gdy Czarnek sprawował urząd wojewody lubelskiego.
To jednak przeszłość. Dziś Jakóbczyk jest zatrudniony w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego, na czele którego stoi Jarosław Stawiarski. Od dawna wiadomo, że relacje łączące marszałka z Przemysławem Czarnkiem nie należą do najlepszych.
Jak słyszymy, relacje między Jakóbczykiem a Czarnkiem zaczęły się psuć, gdy władzę w lokalnych strukturach PiS przejęli Robert Derewenda i Justyna Budzyńska. Pierwszy z nich był kandydatem partii na prezydenta Lublina, a po przegranych wyborach stanął na czele klubu radnych. Z kolei Budzyńska kieruje miejskimi strukturami PiS w Lublinie.
— Struktury są w rozkładzie. Dominuje chaos i aroganckie traktowanie ludzi, czy też, mówiąc wprost, „z buta”. Co do samego klubu PiS, to ciężko się na to patrzy, stojąc z boku. Wśród sympatyków dominuje opinia, że liczy się tylko krzyk i ciągły, bezpardonowy atak na przeciwników — bez merytorycznej dyskusji. To jest dramat, ta agresja doprowadzi nas do kolejnej porażki wyborczej — słyszymy w lubelskim PiS.
Tajemnica imprezy Republiki w USA. „Kral chciał spotkania z Nawrockim. Był zawiedziony”
Stabilna większość
Oprócz Jakóbczyka z klubu PiS odchodzą radni: Radosław Skrzetuski, Elżbieta Boczkowska i Eugeniusz Bielak. To w zupełności wystarczy — do założenia własnego klubu wystarczą trzy osoby. Nieoficjalnie słyszymy, że to dopiero początek i nowy klub ma sukcesywnie rosnąć w siłę.
Rozłam w klubie PiS nie zmieni układu sił w 31-osobowej Radzie Miasta Lublin. Stabilną większością 18 szabel ciągle dysponuje klub prezydenta Krzysztofa Żuka, w skład którego wchodzą radni KO, Wspólnego Lublina, Polski 2050 oraz Unii Centrum.