Zaledwie rok po powstaniu, Gremi Basket Gdańsk staje się jednym z najciekawszych projektów w polskiej koszykówce ligowej. Choć zespół występuje na poziomie II ligi, jego ambicje, zaplecze finansowe oraz sensacyjne transfery przyciągają uwagę kibiców, nawet tych niezorientowanych w realiach drugoligowych . O kulisach budowy „gdańskiej Wieczystej” opowiedzieli w Szatni FM dyrektor sportowy Robert Wierzbicki oraz sensacyjny nabytek drużyny, Karol Gruszecki.
Karol Gruszecki jeszcze kilka tygodni temu był jednym z autorów awansu Astorii Bydgoszcz do Orlen Basket Ligi. W składzie był jednym najbardziej doświadczonych, renomowanych graczy. Jakież było zdziwienie, gdy okazało się, że mimo ważnego kontraktu nie tylko nie będzie reprezentował barw Astorii po awansie do Ekstraklasy, ale też przeniesie się do szerzej nieznanego w środowisku beniaminka II ligi – Gremi Basket Gdańsk.
Czym zatem jest i skąd się wziął twór, który jeszcze rok temu nie istniał, a dziś mówi otwarcie o walce o awans do 1. ligi, a potem nawet – krocząc choćby ścieżką Dzików Warszawa – marzy w planie kilkuletnim o powalczeniu o Orlen Basket Ligę? Mówi Robert Wierzbicki:
MARZENIA? EUROLIGA
– Zawiązaliśmy się we wrześniu 2025 roku. Pierwsze rozmowy były w sierpniu. Zadzwonił do mnie Adam Greczyło i powiedział, że jest w Trójmieście firma, która chce zrobić koszykówkę. Pojechaliśmy na spotkanie do Tomasa Bogdevicia z firmy Gremi Personal (sponsor tytularny – red.). Tomek opowiedział o planach i bardzo szybko doszliśmy do porozumienia. Zamiast czekać, postanowiliśmy działać od razu. Założyliśmy stowarzyszenie, podpisaliśmy umowę z Gdańską Akademią Koszykówki i awansowaliśmy do drugiej ligi – opowiada Wierzbicki. – Głównym celem jest Ekstraklasa, a marzeniem Tomka jest gra w Eurolidze z Žalgirisem Kowno – zdradza Wierzbicki. Dyrektor sportowy twardo stąpa jednak po ziemi, zaznaczając, że klub daje sobie czas na zbudowanie profesjonalnego zaplecza organizacyjnego, by awans sportowy szedł w parze z jakością administracyjną.
TRANSFEROWE ELDORADO
Po pierwszym sukcesie, tym w III lidze, nie zboczono z obranej ścieżki. W przerwie między sezonami udało się pozyskać ciekawe nazwiska: Damiana Ciesielskiego, Macieja Marcinkowskiego, ale przede wszystkim Witalija Kowalenkę i byłego reprezentanta Polski Karola Gruszeckiego. Co sensacyjne, podwaliny pod ten ostatni transfer wykonano jeszcze w trakcie serii finałowej PZKosz 1. ligi mężczyzn, a głównym rozprowadzającym stał się… Adam Łapeta, były środkowy największych polskich klubów z Asseco Prokomem i Anwilem Włocławek na czele. Jak do tego doszło?
– Rozmowy zaczęliśmy dość szybko, zaraz po finałach, właśnie dzięki Adamowi Łapecie. Byliśmy z Adamem na meczu w Łodzi, gdzie Karol odgrywał główną rolę. Usiedliśmy do rozmów. My mamy ambitny projekt, chcemy awansować do pierwszej ligi jak najszybciej, stąd takie ruchy transferowe. Chcielibyśmy też Karola po karierze sportowej zatrzymać w strukturach klubu w innej roli – tłumaczy Robert Wierzbicki.
Powszechnie uważano, że w Bydgoszczy nie wiązano przyszłości z Gruszeckim po awansie, ale to nieprawda. – Wręcz przeciwnie, kontrakt mi się przedłużył, klub chciał na mnie stawiać. Ale zeszły sezon mnie mocno wymęczył psychicznie i fizycznie. Walka o awans i najwyższe cele to nie jest łatwa sprawa, trochę zdrowia na tym straciłem. Gdyby nie opcja w Trójmieście, pewnie zostałbym w Bydgoszczy. Ale w wieku 37 lat zacząłem myśleć szerzej, o przyszłości także organizacyjnej. Ciężko było odrzucić taką propozycję – przyznał Karol Gruszecki.
OBÓZ EKSTRAKLASOWY
Gremi Basket Gdańsk „szarpnął się” też na niecodzienny wydatek . Drużyna ma za sobą obóz przygotowawczy w olimpijskim ośrodku w Cetniewie, co nawet w wyższych klasach rozgrywkowych staje się rzadkością ze względu na koszty. – Kluby często wolą oszczędzać, my postawiliśmy na profesjonalne przygotowania. Odnowa biologiczna, hala, siłownia, a do tego integracja zespołu, w którym rozpiętość wiekowa jest spora – tłumaczy Gruszecki. I to nie ma być jeszcze koniec. Na ostatniej prostej ma być kolejny/kolejne transfery, również nazwisk, które w realiach 2. ligowych
Posłuchajcie „Szatni FM” o marzeniach beniaminka drugiej ligi, Gremi Basket Gdańsk:
https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2026/09/00003614.mp3
Paweł Kątnik, Michał Rudnicki