Sejm wybrał w piątek Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym, że jeszcze do niedawna pełnił on funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, jego kandydatura na sędziego TK wzbudziła kontrowersje. Opozycja zarzuca Berkowi m.in., że nie spełnia on warunków formalnych, by zostać sędzią TK, bo nie wykonywał zawodu radcy prawnego przez 10 lat.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Dziś zostało wysłane pismo do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z pytaniami dotyczącymi procedowania formalnie kandydatury Macieja Berka. Są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan Berek ma 10-letni staż jako radca prawny — poinformował w środę szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Dodał, że jeśli Berek nie spełnia wymagań formalnych, „to jego kandydatura w ogólne nie powinna być procedowana”. — Tu nie chodzi o to, czy jest wpisany jak radca prawny, tylko czy wykonywał ten zawód — podkreślił Bogucki.

Maciej Berek o swojej nominacji do TK. „Będę czekał, co się wydarzy”

O swojej sytuacji Maciej Berek wypowiedział się w poniedziałek w „Tak jest” w TVN24. Pytany o sprawę tego, czy zostanie zaproszony na ślubowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego, podkreślił, że „sędzia ma obowiązek złożyć ślubowanie”. Stwierdził także, że odmawia odpowiedzi na pytanie, czy zamierza złożyć ślubowanie nawet wtedy, gdy prezydent go nie zaprosi.

Kim naprawdę jest Maciej Berek? „Był szarą eminencją” [SYLWETKA]Maciej Berek

— 16 września rozpoczyna się moja kadencja i będę czekał na to, co się wydarzy — stwierdził. — Mogę tylko konsekwentnie oczekiwać, że sytuacja będzie postępować zgodnie z przepisami — dodał.

Sędzia TK został także zapytany o słowa Donalda Tuska, że Maciej Berek „był jego prawą ręką w rządzie”. — Zwróciłbym uwagę, w tej wypowiedzi pojawiło się słowo „był”. […] 28 lat przepracowałem na różnych stanowiskach urzędniczych. Żadnego z tych 28 lat nie wygumkuję — zaznaczył.