Lepsze połączenia autobusowe i kolejowe, wspólny bilet, dodatkowe pieniądze dla Pomorza oraz większa współpraca miast, gmin i powiatów. W Pucku rozmawiano o tym, jak w praktyce ma działać Metropolia Gdańsk-Gdynia-Sopot i co utworzenie związku metropolitalnego może oznaczać dla mieszkańców powiatu puckiego. Temat jest szczególnie aktualny, ponieważ ustawa metropolitalna dla Pomorza została podpisana przez prezydenta 2 lipca 2026 roku, a jej przepisy weszły w życie pod koniec lipca.

Spotkanie odbyło się w Powiatowym Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Pucku. Była to trzecia z dziewięciu zaplanowanych rozmów w powiatach współtworzących Metropolię Gdańsk-Gdynia-Sopot. Uczestnicy rozmawiali zarówno o przyszłości powiatu puckiego, jak i o tym, w jaki sposób nowa forma współpracy samorządów może przełożyć się na codzienne sprawy mieszkańców.

W dyskusji uczestniczyły osoby w różnym wieku. Organizatorzy zwracali uwagę, że szczególnie ważne było zestawienie opinii młodszych i starszych mieszkańców. Padały pytania, uwagi oraz oczekiwania dotyczące przyszłości regionu.

Samo pojęcie metropolii może brzmieć dość administracyjnie, ale w praktyce chodzi o rozwiązanie problemu, z którym samorządy mierzą się od lat. Mieszkańcy przemieszczają się między gminami i powiatami, dojeżdżają do pracy, szkół, lekarzy czy na uczelnie, podczas gdy wiele usług publicznych nadal organizowanych jest w granicach poszczególnych samorządów. Związek metropolitalny ma umożliwić wspólne podejmowanie tych zadań tam, gdzie działanie w większej skali jest korzystniejsze.

Jednym z najważniejszych obszarów działania ma być transport publiczny. Związek metropolitalny otrzymuje narzędzia pozwalające wspólnie planować, organizować i integrować przewozy. W praktyce chodzi nie tylko o autobusy czy pociągi, ale również o takie układanie całego systemu, aby poszczególne środki transportu były ze sobą lepiej powiązane.

Dla mieszkańca powiatu puckiego może mieć to bardzo konkretne znaczenie. Codzienna podróż nie kończy się przecież na granicy gminy czy powiatu. Ktoś może mieszkać w jednej miejscowości, pracować w Gdyni, a po drodze korzystać z kilku środków transportu.

Jednym z docelowych rozwiązań ma być wspólny system biletowy oraz lepsza koordynacja rozkładów jazdy autobusów, pociągów, tramwajów i trolejbusów. Oficjalne materiały metropolii wskazują właśnie integrację transportu jako jeden z podstawowych efektów nowego modelu współpracy.

Polecane

Poznaj BizFlow Logistics, czyli profesjonalny fulfillment
Czytaj dalej

Jeden bilet i lepiej skoordynowany transport. To jedna z największych zmian

Wspólny bilet jest jednym z najbardziej interesujących mieszkańców elementów całej reformy. Założenie jest proste: pasażer nie powinien być zmuszony do zastanawiania się, kto jest organizatorem konkretnego fragmentu jego podróży i jaki kolejny bilet musi kupić.

Metropolia ma odpowiadać za integrowanie transportu oraz tworzenie spójnego systemu taryfowego. Ważna będzie również synchronizacja rozkładów. Chodzi o ograniczenie sytuacji, w których teoretycznie istnieje połączenie, ale przesiadka w praktyce jest niewygodna lub niemożliwa z powodu niedopasowanych godzin odjazdów.

To szczególnie istotne dla miejscowości położonych poza ścisłym centrum Trójmiasta. Lepszy transport oznacza bowiem łatwiejszy dostęp nie tylko do Gdańska, Gdyni czy Sopotu, lecz także do miejsc pracy, szkół, uczelni, szpitali, lekarzy specjalistów oraz instytucji kultury. Metropolia wskazuje walkę z wykluczeniem komunikacyjnym jako jeden z ważnych powodów integracji transportu.

Metropolia to nie tylko Gdańsk, Gdynia i Sopot. Co z mniejszymi gminami?

To jedno z pytań, które może być szczególnie istotne z perspektywy powiatu puckiego. Metropolia nie ma być projektem ograniczonym do trzech największych miast. Jej założeniem jest współpraca większej liczby gmin i powiatów, które są ze sobą faktycznie powiązane komunikacyjnie, społecznie oraz gospodarczo.

Co więcej, ustawa przewiduje mechanizmy mające chronić interesy mniejszych samorządów. Z materiałów informacyjnych dotyczących nowych przepisów wynika, że 40 proc. określonych środków na projekty ma być zagwarantowane dla jednostek, które nie są miastami na prawach powiatu. Ma to ograniczyć ryzyko koncentracji pieniędzy wyłącznie w największych miastach.

W praktyce środki mogą wspierać między innymi projekty transportowe i ekologiczne realizowane poza największymi ośrodkami. Z punktu widzenia mniejszych miejscowości istotne jest więc to, że rozwój metropolii ma oznaczać również inwestycje poza Trójmiastem, a nie jedynie finansowanie przedsięwzięć w Gdańsku, Gdyni i Sopocie.

Setki milionów złotych dla Pomorza. Skąd Metropolia weźmie pieniądze?

Ustawa zmienia nie tylko sposób współpracy samorządów. Kluczowe znaczenie mają dodatkowe źródła finansowania, bez których trudno byłoby mówić o nowych połączeniach czy dużych inwestycjach.

Według oficjalnych informacji powstanie związku ma sprawić, że co roku na Pomorzu pozostaną setki milionów złotych, które bez nowego mechanizmu trafiałyby do budżetu państwa.

Materiały przygotowane dla mieszkańców wskazują, że związek ma otrzymywać udział w PIT wynoszący 0,49 proc. dochodów mieszkańców gmin oraz 0,14 proc. dochodów mieszkańców powiatów należących do związku. W pierwszym okresie obowiązuje limit dodatkowych środków, a przewidywane wpływy mają stopniowo rosnąć: od 150 mln zł w 2027 roku, przez 250 mln zł w 2028 roku, do 500 mln zł w 2029 roku.

Pieniądze mają służyć realizacji wspólnych zadań, a więc między innymi transportowi, inwestycjom, planowaniu przestrzennemu czy działaniom środowiskowym.

Nie tylko komunikacja. Metropolia ma również zająć się drogami, przestrzenią i klimatem

Transport jest najbardziej widocznym elementem zmian, ale kompetencje związku metropolitalnego będą znacznie szersze. Wśród podstawowych obszarów znajdują się również wspólna strategia rozwoju, planowanie przestrzenne, kwestie związane z przebiegiem dróg, promocja regionu oraz ochrona środowiska i adaptacja do zmian klimatu.

Związek będzie miał głos przy planowaniu dużych przedsięwzięć transportowych i infrastrukturalnych. Ma także opracowywać plany dotyczące rozwoju transportu zbiorowego oraz zrównoważonej mobilności.

W przypadku Pomorza szczególną rolę przypisano ochronie środowiska i przygotowaniu regionu na skutki zmian klimatu. Współpraca może obejmować między innymi retencję wody, zabezpieczenia przed podtopieniami i powodziami czy rozwój zieleni. Są to problemy, których często nie da się skutecznie rozwiązać wyłącznie w granicach jednej gminy.

Czy powstanie kolejny urząd nad gminami? Ustawa przewiduje inną zasadę

Wśród mieszkańców może pojawić się pytanie, czy utworzenie metropolii oznacza powstanie dodatkowego szczebla władzy, który będzie wydawał polecenia gminom i powiatom.

Metropolia nie ma być urzędem nadrzędnym wobec gmin i powiatów. Nie zastąpi wójtów, burmistrzów, prezydentów czy starostów i nie przejmie automatycznie wszystkich lokalnych kompetencji. Ma zajmować się przede wszystkim sprawami, których skala przekracza granice pojedynczego samorządu.

Najważniejsze decyzje mają zapadać w Zgromadzeniu związku, w którym reprezentowane będą tworzące go samorządy. Ustawa przewiduje przy tym system głosowania wykorzystujący podwójną większość, mający równoważyć znaczenie liczby mieszkańców z głosem poszczególnych jednostek samorządowych.

Pomorze współpracuje już od lat. Ustawa daje jednak zupełnie nowe możliwości

Współpraca metropolitalna nie rozpoczyna się od zera. Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot powstał jako stowarzyszenie samorządowe już w 2011 roku, a obecnie współdziała w nim 61 samorządów.

Dotychczasowa współpraca przyniosła już wymierne efekty. W ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych na lata 2014–2020 OMGGS zarządzał 1,88 mld zł funduszy europejskich, a pieniądze przełożyły się na 200 projektów o łącznej wartości 3,67 mld zł. Finansowano między innymi węzły przesiadkowe, termomodernizacje, rewitalizację oraz przedsięwzięcia społeczne. W perspektywie 2021–2027 zaplanowano natomiast 115 projektów, przy dofinansowaniu z programów regionalnych i krajowych przekraczającym 1,23 mld zł.

Polecane

Praca w Danii – zarobki, warunki zatrudnienia i formalności. Co warto wiedzieć przed wyjazdem?
Czytaj dalej

Różnica polega na tym, że ustawowy związek metropolitalny otrzymuje własne kompetencje i źródła finansowania, których zwykłe stowarzyszenie samorządów nie posiada.

Ustawa metropolitalna już obowiązuje. Co wydarzy się teraz?

Droga do przyjęcia nowych przepisów trwała wiele lat. 8 kwietnia 2026 roku projekt przyjęła Rada Ministrów, 28 kwietnia ustawę uchwalił Sejm, a 10 czerwca zaakceptował ją Senat. 2 lipca 2026 roku ustawę podpisał prezydent Karol Nawrocki.

Przepisy nie oznaczają jednak, że wszystkie zmiany następują jednego dnia. Ustawa stworzyła podstawę prawną do formalnego powołania związku i rozpoczęcia kolejnych procedur. Potrzebne są między innymi opinie samorządów oraz rozporządzenie Rady Ministrów określające ostateczny kształt związku. Zgodnie z materiałami informacyjnymi pozytywnej opinii musi udzielić co najmniej 70 proc. rad gmin i powiatów mających współtworzyć metropolię.

I właśnie dlatego spotkania takie jak to zorganizowane w Pucku mają znaczenie. Dyskusja nie dotyczy już wyłącznie abstrakcyjnej koncepcji metropolii. Rozpoczął się etap, w którym mieszkańcy chcą wiedzieć, jak nowe przepisy przełożą się na transport, inwestycje, pieniądze i rozwój ich miejscowości.

W Pucku wybrzmiały głosy zarówno młodszych, jak i starszych uczestników. Różne doświadczenia i oczekiwania pokazują, że budowanie metropolii będzie wymagało nie tylko współpracy samorządów, ale również rozmowy z mieszkańcami.

Dla powiatu puckiego stawka jest konkretna: lepsze powiązanie komunikacyjne z pozostałą częścią regionu, możliwość realizowania wspólnych inwestycji, dostęp do dodatkowych środków oraz silniejszy głos w planowaniu rozwoju całego obszaru. To, jak poszczególne rozwiązania będą wyglądały w praktyce, będzie zależało od kolejnych etapów tworzenia i organizowania związku.

Więcej informacji o ustawie publikuje Metropolia Gdańsk-Gdynia-Sopot

fot. Kropidłowscy | kaszuby24.pl