Donald Tusk

Tusk o wypadku w Sokolnikach Suchych. „Musimy zaostrzyć przepisy dla tych, którzy to łamią”

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada

Ani złe zdarzenia, ani perswazja nie pomagały, więc musimy zaostrzyć przepisy dla tych, którzy to łamią – powiedział premier Donald Tusk, komentując zderzenie pociągu i ciężarówki w Sokolnikach Suchych. W wyniku wypadku jedna osoba zmarła.

W środę pociąg PKP Intercity „Koziołek” relacji Lublin Główny – Szczecin Główny zderzył się w Sokolnikach Suchych z samochodem ciężarowym na przejeździe kolejowym z sygnalizacją świetlną. Pociągiem podróżowało około 120 osób.

Premier Donald Tusk skomentował zdarzenie w czasie wspólnej konferencji prasowej z przewodniczącym Rady Europejskiej Antonim Costą. – Jest to niestety kolejny przypadek, kiedy katastrofa ma miejsce na przejeździe kolejowym – powiedział.

– To powoduje, że musimy natychmiast rozpocząć pilną pracę nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla tych, którzy niestety dość systematycznie wyjeżdżają na przejazdy kolejowe mimo zapór, mimo czerwonego światła. To się musi skończyć. Niestety ani złe zdarzenia, ani perswazja nie pomagały, więc musimy zaostrzyć przepisy dla tych, którzy to łamią – oświadczył Tusk. Dodał, że jego propozycje w sprawie zaostrzenia przepisów „będą bardzo twarde”.

Wypadek pociągu w Sokolnikach Suchych

Na miejscu wypadku pracują ratownicy oraz przedstawiciele kolei. Państwowa Straż Pożarna podała na Facebooku, że „na miejscu działa około 30 zastępów straży pożarnej, w tym specjalistyczne grupy ratownictwa medycznego i technicznego”.

– Zmarła jedna osoba ciężko ranna w wypadku pociągu i ciężarówki w Sokolnikach Suchych. To jedna z czterech najciężej rannych osób, wśród których byli maszynista i kierowca ciężarówki. Pozostali to pasażerowie – poinformowała młodszy kapitan Karolina Jaworska z mazowieckiej straży pożarnej.

Prokuratura Okręgowa w Radomiu podała, że na miejscu wypadku pracują prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Przysusze. Państwowa Komisja Wypadków Kolejowych przekazała, że jej przedstawiciele jadą na miejsce wypadku.